F1 2026: Daty presezonu, testy i droga do 1. wyścigu

Przygotowania do sezonu F1 2026 ruszają pełną parą i najważniejsze daty są już znane. Presezon zacznie się wyjątkowo wcześnie - 26 stycznia 2026 roku na torze w Barcelonie - a pierwszy wyścig sezonu zaplanowano na 8 marca podczas Grand Prix Australii w Melbourne.
Pomiędzy tymi wydarzeniami zespoły przejadą intensywny cykl testów w Bahrajnie: dwie tury w lutym, co razem da rekordowe 11 dni jazd z zupełnie nowymi konstrukcjami.
Droga do pierwszego wyścigu będzie w tym roku szczególnie wymagająca, bo Formuła 1 wchodzi w zupełnie nową erę techniczną, która może całkowicie zmienić układ sił.
Dla kibiców oznacza to koniec długiej zimowej przerwy - między sezonami minie tylko około półtora miesiąca, dzięki przyspieszeniu prac nad nowymi bolidami. Po emocjonującym finale poprzedniego roku, gdy wyścig w Abu Zabi wygrał Max Verstappen, ale mistrzem świata został po raz pierwszy Lando Norris, chęć rewanżu jest ogromna. F1 2026 to nie tylko inne terminy, ale przede wszystkim techniczny skok w zupełnie nową stronę.
Czym jest sezon F1 2026 i dlaczego wzbudza tyle emocji?
Sezon 2026 w Formule 1 wielu specjalistów nazywa "nowym rozdaniem". To nie kolejna zwykła kampania, ale pełna zmiana oblicza sportu - zarówno pod kątem techniki, jak i wizerunku. Po raz pierwszy od wielu lat przepisy zostaną mocno odświeżone jednocześnie w dwóch głównych obszarach: aerodynamice i jednostkach napędowych.
Sprawia to, że nawet faworyci, tacy jak Red Bull czy Mercedes, nie mogą być spokojni o swoją pozycję, a zespoły ze środka stawki widzą szansę na szybkie wskoczenie do czołówki.
Dodatkowych emocji dodaje wejście nowych producentów i konieczność odnalezienia się dotychczasowych gigantów w realiach limitowanych budżetów i nowych ograniczeń projektowych. Kibice z ciekawością czekają na to, jak poradzi sobie m.in. Ferrari z Lewisem Hamiltonem, który będzie chciał zmazać słabszą końcówkę poprzedniego sezonu w kwalifikacjach.
Znaczenie może mieć każdy szczegół - od szerokości bolidu po sposób odzyskiwania energii - bo to on może zadecydować o tym, kto będzie rządził w nowej erze.
Najważniejsze zmiany w Formule 1 na 2026 rok
Zmiany na 2026 rok opierają się na trzech głównych punktach: silnikach, wymiarach bolidów i ekologii. Nowe jednostki napędowe nie będą już korzystać z systemu MGU-H, co ma uprościć ich budowę i zachęcić kolejnych producentów do wejścia do F1.
Co ważne, aż 50% mocy ma pochodzić z układu elektrycznego, co będzie dużym wyzwaniem dla inżynierów w zarządzaniu energią przez całe okrążenie. Silnik spalinowy będzie zasilany w 100% paliwem uznawanym za ekologiczne, zgodnie z planem osiągnięcia neutralności węglowej przez F1.
Same bolidy mają stać się mniejsze i lżejsze. Nowe przepisy wymagają, by auta były węższe, krótsze i lżejsze, tak aby łatwiej było wyprzedzać, a jazda po ciasnych, ulicznych torach była bardziej widowiskowa.
Zmienią się też zasady dotyczące aktywnej aerodynamiki - ruchome elementy skrzydeł mają pomagać zmniejszać opór na prostych i zwiększać docisk w zakrętach. To rozwiązanie będzie znacznie bardziej zaawansowane od obecnego DRS.

Kalendarz presezonu F1 2026: główne daty i harmonogram
Plan presezonu na 2026 rok został ułożony bardzo dokładnie, żeby dać zespołom jak najwięcej czasu na dopracowanie nowych systemów. Wszystko zacznie się w Europie, a potem przeniesie się do ciepłego Bahrajnu.
Takie ustawienie ma zmniejszyć ryzyko problemów z transportem, ale jednocześnie oznacza bardzo ciężki rytm pracy dla mechaników i inżynierów, którzy będą musieli analizować dane praktycznie na bieżąco.
Tegoroczny plan jest bardziej rozbudowany niż w ostatnich latach. FIA i Liberty Media zwiększyły liczbę dni testowych, bo przy tak dużych zmianach w przepisach trzy dni jazd w Bahrajnie to po prostu zbyt mało. Dzięki temu kibice dostaną prawie miesiąc ciągłych informacji z padoku, jeszcze zanim zgasną światła rozpoczynające wyścig w Melbourne.
Ogłoszenie i publikacja oficjalnego kalendarza
Oficjalny kalendarz sezonu 2026 pojawił się wyjątkowo wcześnie - już w połowie 2025 roku. FIA podała listę obejmującą 24 weekendy wyścigowe, co pokazuje, że F1 dalej poszerza swój zasięg.
Kalendarz ułożono tak, aby ułatwić transport sprzętu i ograniczyć ślad węglowy. W efekcie m.in. przesunięto GP Kanady na maj, a GP Monako na początek czerwca.
Ważną częścią ogłoszenia była lista sześciu weekendów sprinterskich. Odbędą się one w Chinach, Miami, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Holandii i Singapurze. Dla polskich kibiców dobra wiadomość jest taka, że większość godzin rozpoczęcia sesji pozostaje zgodna z rozkładem znanym od 2023 roku, co ułatwia planowanie oglądania.
Wyjątkiem są wyścigi w Australii i Las Vegas, które jak zwykle wystartują około 5:00 rano czasu polskiego.
Daty i lokalizacje testów przedsezonowych
Zespoły rozpoczną jazdy na Circuit de Barcelona-Catalunya w Hiszpanii. Pierwsza tura testów potrwa od 26 do 30 stycznia 2026 r. (poniedziałek - piątek). Będą to prywatne testy, bez mediów i kibiców, co ma pozwolić na spokojne "rozruszanie" nowych jednostek napędowych bez dodatkowej presji.
Druga i trzecia tura odbędą się na Bahrain International Circuit. Plan wygląda tak:
- 11-13 lutego (środa - piątek): Pierwsza otwarta sesja w Bahrajnie.
- 18-20 lutego (środa - piątek): Ostatnie przygotowania przed podróżą do Australii.
Razem 11 dni testów ma dać na tyle dużo danych, by ograniczyć ryzyko kompromitujących awarii podczas pierwszego weekendu wyścigowego.
Czym różni się kalendarz 2026 od poprzednich sezonów?
Największą zmianą jest powrót Grand Prix Australii do roli pierwszego wyścigu sezonu. W ostatnich latach sezon rozpoczynał się w Bahrajnie, ale ze względu na Ramadan wyścigi na Bliskim Wschodzie przeniesiono na kwiecień. To powrót do układu znanego z dawnych lat, który bardzo podoba się fanom pamiętającym poranne emocje z Albert Park.
Nowością jest także debiut toru w Madrycie, który zastąpi w kalendarzu słynną Imolę. Wyścig w stolicy Hiszpanii ma odbyć się we wrześniu, pod warunkiem że obiekt dostanie ostateczną homologację FIA.
Zmieniono też termin Grand Prix Azerbejdżanu w Baku - ze względu na święto narodowe 27 września wyścig przesunięto na sobotę 26 września, a cały weekend zacznie się dzień wcześniej, czyli treningi odbędą się już od czwartku.
Testy F1 2026: co warto wiedzieć?
Testy przedsezonowe to jedyna chwila w roku, gdy wszystkie dziesięć zespołów jeździ na jednym torze bez walki o punkty. W 2026 roku ich znaczenie będzie jednak większe niż zazwyczaj. Ekipy będą pracować w trybie bardzo intensywnym, starając się zrozumieć, jak nowa aerodynamika współgra z hybrydowymi silnikami o zmienionym sposobie oddawania mocy.
Ciekawym elementem jest format jazd w Barcelonie. Choć testy mają trwać pięć dni, pojawiają się informacje, że zespoły będą mogły wybrać tylko trzy dni na faktyczne wyjazdy na tor, aby zachować elastyczność w razie konieczności szybkich poprawek w fabryce.
Pokazuje to, jak dużą niewiadomą są nowe auta i jak bardzo inżynierowie obawiają się problemów z niezawodnością na początku rozwoju.
Cel i zakres testów przedsezonowych
Głównym zadaniem testów w styczniu i lutym będzie tzw. "shakedown" i sprawdzenie systemów chłodzenia. Nowe silniki, z większym udziałem energii elektrycznej, wytwarzają sporo ciepła, które trzeba dobrze odprowadzić z ciaśniejszych nadwozi.
Najpierw zespoły skupią się na niezawodności (długie przejazdy), a dopiero w drugiej części testów w Bahrajnie zaczną dokładniej badać tempo kwalifikacyjne.
Zakres prac obejmuje także dostrojenie nowych opon i sprawdzenie, czy dane z tunelu aerodynamicznego zgadzają się z tym, co dzieje się na torze. Przy tak dużych zmianach w przepisach błąd na etapie projektowania może oznaczać stratę sekund, których potem trudno będzie odrobić w trakcie sezonu. Każda minuta spędzona na torze staje się więc bardzo cenna.
Jakie zmiany techniczne będą testowane?
Inżynierowie będą uważnie obserwować zachowanie bolidów w trybach "X-mode" i "Z-mode" - to nowe ustawienia aktywnej aerodynamiki, które mają pojawić się w 2026 roku. Sprawdzane będą systemy zmiany kąta nachylenia skrzydeł, które muszą reagować błyskawicznie i bezproblemowo. Awaria takiego układu przy prędkości 300 km/h mogłaby skończyć się bardzo groźnie.
Drugim kluczowym elementem jest system odzyskiwania energii z hamowania. Po likwidacji MGU-H kierowcy będą polegać wyłącznie na MGU-K, co zmieni balans hamowania i zachowanie auta przy wejściu w zakręt. Testy pozwolą zawodnikom nauczyć się nowego stylu jazdy, który będzie wymagał większej dokładności w pracy z baterią.
Kto może uczestniczyć w testach?
Zasady udziału w testach pozostają surowe. Każdy zespół może wystawić tylko jeden bolid dziennie, więc podstawowi kierowcy muszą dzielić między sobą czas na torze. W 2026 roku zobaczymy w akcji całą czołówkę F1, w tym mistrza świata Lando Norrisa, spragnionego sukcesu Maxa Verstappena oraz doświadczonych kierowców w nowych barwach.
Możliwe, że niektóre ekipy oddadzą część porannych sesji swoim kierowcom rezerwowym lub juniorom, żeby zebrać więcej opinii o zachowaniu auta. Jednak przy tak dużych zmianach w przepisach podstawowi kierowcy będą zabiegać o każdą minutę na torze, by jak najlepiej przygotować się do startu sezonu w Melbourne.
Najważniejsze wnioski z testów: na co zwracają uwagę eksperci?
W 2026 roku eksperci nie będą patrzeć wyłącznie na czasy okrążeń, bo te często są mylące (tzw. "sandbagging"). Najważniejszym wskaźnikiem zostanie liczba przejechanych kół bez poważnych problemów. Jeśli jakiś zespół spędzi pół dnia w garażu, będzie to jasny znak, że nowa jednostka napędowa zmaga się z typowymi problemami wieku "niemowlęcego".
Spore zainteresowanie wzbudzi także stabilność aut w szybkich zakrętach. Nowa aerodynamika ma wytwarzać mniej "brudnego powietrza", ale pojawia się pytanie, czy nie odbije się to na ogólnej przyczepności.
Analitycy będą dokładnie oglądać ujęcia z kamer pokładowych, aby zobaczyć, jak mocno kierowcy muszą walczyć z kierownicą i czy lżejsze bolidy rzeczywiście są tak zwinne, jak zapowiadano.
Droga do pierwszego wyścigu sezonu
Okres między końcem testów w Bahrajnie (20 lutego) a początkiem weekendu w Australii (6 marca) oznacza dwa tygodnie bardzo ciężkiej pracy logistycznej i inżynierskiej. Bolidy zostaną rozebrane na części, sprawdzone pod kątem uszkodzeń i ponownie złożone w specyfikacji wyścigowej. W tym czasie zapadają ostatnie decyzje na temat pakietu poprawek na pierwszy wyścig.
W fabrykach w Milton Keynes, Brackley czy Maranello symulatory będą działać bez przerwy. Kierowcy wrócą z Bahrajnu prosto do baz swoich ekip, aby na podstawie testowych danych dopracować wirtualne ustawienia na tor Albert Park.
Nawet drobna zmiana, jak inny kształt owiewki, może okazać się kluczowa przy tak wyrównanej stawce w nowej erze.
Przygotowania zespołów i kierowców po testach
Po testach głównym zadaniem jest analiza danych. Inżynierowie porównują zachowanie auta z wynikami z tunelu aerodynamicznego. Jeśli wszystko się zgadza, zespół może spokojnie wprowadzać kolejne modyfikacje. Jeśli nie - zaczyna się nerwowa walka z czasem, by odkryć, dlaczego auto nie generuje oczekiwanego docisku.
Kierowcy skupiają się w tym czasie na formie fizycznej. Choć nowe bolidy mają być lżejsze, mogą wytwarzać inne przeciążenia w zakrętach. Dodatkowo długa podróż do Australii i zmiana strefy czasowej wymagają dokładnego planu adaptacji.
Wielu zawodników leci do Melbourne z wyprzedzeniem, aby przyzwyczaić organizm do klimatu i temperatur panujących na miejscu.
Organizacja logistyczna przed Grand Prix otwarcia
Logistyka F1 przypomina wielką operację wojskową. Sprzęt z Bahrajnu trzeba sprawnie przetransportować drogą lotniczą do Australii. Chodzi o tony części zamiennych, opony, paliwo i całe zaplecze gościnne. Zmiana miejsca otwarcia sezonu z Bahrajnu na Melbourne oznacza dla ekip dużo dłuższy transport, co podnosi koszty i ryzyko opóźnień.
W 2026 roku zadanie jest jeszcze trudniejsze z powodu nowych paliw ekologicznych, które trzeba przechowywać i przewozić w specjalnych warunkach. FIA dokładnie nadzoruje cały proces, by wszystkie zespoły miały taki sam dostęp do paliwa. W Melbourne wszystko musi być gotowe już w środę przed wyścigiem, kiedy padok oficjalnie rozpoczyna pracę.

Jak zespoły planują strategie na pierwszy wyścig?
Strategie na pierwszy wyścig sezonu 2026 będą raczej zachowawcze. Brak danych z prawdziwych wyścigów sprawia, że nikt nie wie dokładnie, jak nowe opony będą się zużywać na ulicznym torze. Inżynierowie przygotują kilka scenariuszy uwzględniających częste wyjazdy samochodu bezpieczeństwa, co w Melbourne zdarza się dość często.
Dużą rolę odegra także zarządzanie energią. Skoro połowa mocy pochodzi z baterii, kluczowe będzie określenie, w których momentach kierowca może atakować, a kiedy musi oszczędzać prąd.
Pierwszy wyścig będzie dużym testem dla oprogramowania sterującego silnikiem hybrydowym - ci, którzy najlepiej ustawią przepływ energii, mogą pokonać rywali, którzy teoretycznie mają szybsze auta.
Godzinowy harmonogram i kluczowe wydarzenia tuż przed inauguracją sezonu
Ostatnie dni przed Grand Prix Australii to czas wielkiego widowiska. W 2026 roku F1 stawia jeszcze mocniej na kontakt z fanami, dlatego tydzień wyścigowy rozpocznie się serią wydarzeń w centrum Melbourne. Kibice będą mogli spotkać swoich ulubionych kierowców podczas specjalnych pokazów, a całe miasto będzie żyło wyścigiem.
W czwartek rano czasu lokalnego (środa wieczorem w Polsce) odbywają się konferencje prasowe, na których poznamy nastroje w zespołach. Wtedy okaże się, czy optymizm po testach wciąż jest wysoki, czy też w niektórych garażach rośnie napięcie.
Dokładny plan sesji na torze Albert Park jest już gotowy - treningi i kwalifikacje odbędą się w nocy oraz nad ranem polskiego czasu.
Ceremonie, prezentacje i wydarzenia medialne
Przed rozpoczęciem pierwszego wyścigu sezonu 2026 zaplanowano specjalną prezentację wszystkich kierowców w nowej formie. FIA chce, by start nowej ery technicznej miał wyjątkową oprawę, pokazując nowoczesny charakter i ekologiczne ambicje serii. Będzie można zobaczyć ostateczne malowania bolidów, które często różnią się od tych z zimowych testów.
W ramach wydarzeń medialnych odbędą się także panele z szefami zespołów i głównymi inżynierami, którzy prostym językiem wytłumaczą działanie nowych technologii. Dla kibiców to dobra okazja, aby zrozumieć, czemu auta wyglądają i brzmią inaczej niż wcześniej. Sponsorzy wykorzystają ten czas na ogłaszanie nowych umów, co tradycyjnie towarzyszy początkowi nowego cyklu regulaminowego.
Finałowe inspekcje techniczne bolidów
Najbardziej nerwowym momentem dla inżynierów są czwartkowe badania kontrolne (scrutineering). Delegaci techniczni FIA dokładnie sprawdzają każdy element bolidu, aby potwierdzić, że spełnia nowe, złożone przepisy na 2026 rok. Każde odstępstwo od regulaminu, nawet wynikające z niejasnego zapisu, może skutkować wykluczeniem z weekendu.
Sprawdziany te mają w 2026 roku jeszcze większe znaczenie, bo zespoły będą szukały "szarych stref" w przepisach. Sędziowie szczególną uwagę poświęcą elastyczności elementów aerodynamicznych i systemom odzyskiwania energii. Dopiero po otrzymaniu zgody od FIA auta mogą wyjechać na tor podczas piątkowych treningów, które w Polsce będzie można oglądać od wczesnych godzin porannych.
Najczęściej zadawane pytania o F1 2026: daty, testy, zmiany
Wokół sezonu 2026 pojawia się sporo pytań, głównie ze względu na mocne zmiany techniczne. Kibice zastanawiają się, czy nowa era nie osłabi rywalizacji lub czy auta nie będą zbyt wolne przez większą liczbę baterii. Eksperci uspokajają: symulacje pokazują, że dzięki aktywnej aerodynamice czasy okrążeń powinny pozostać podobne, a same wyścigi mogą stać się ciekawsze.
Wielu fanów interesuje także dostęp do transmisji. Dzięki stałemu rozkładowi większość sesji w Europie nadal ma odbywać się o znanych godzinach (treningi o 13:30 i 17:00, kwalifikacje o 16:00, wyścig o 15:00), co ułatwi śledzenie rywalizacji. Poniżej znajdują się odpowiedzi na najczęściej poruszane kwestie związane z nadchodzącym sezonem.
Czy testy wpłyną na układ sił w stawce?
Tak, i to bardzo. Historia F1 pokazuje, że duże zmiany w przepisach technicznych potrafią ustawić stawkę na nowo. Testy w 2026 roku będą pierwszą prawdziwą próbą tego, co zespoły wypracowały w fabrykach przez ostatnie lata.
Ekipa, która najlepiej zrozumie połączenie nowej aerodynamiki z hybrydowym silnikiem, może zbudować przewagę podobną do tej, jaką Mercedes miał w 2014 roku.
Trzeba jednak pamiętać, że ocena układu sił po testach może być częściowo myląca, ponieważ sesje w Barcelonie będą zamknięte. Prawdziwy obraz pojawi się dopiero w Bahrajnie, gdzie dokładniej zobaczymy, kto ma tempo, a kto walczy z problemami z przegrzewaniem systemów. Często zdarza się, że zespół, który dominuje w testach, nie wygrywa pierwszego wyścigu, bo inni szybciej wyciągają wnioski z danych.
Jakie są największe oczekiwania ekspertów?
Największą nadzieją jest wzrost liczby skutecznych manewrów wyprzedzania dzięki mniejszym rozmiarom bolidów. Liczy się też na to, że usunięcie MGU-H zrównoważy szanse między producentami silników i włączy do walki o podia marki takie jak Audi czy Honda w nowej formie. Wielu obserwatorów ma nadzieję, że różnice między pierwszym a ostatnim zespołem w kwalifikacjach zmieszczą się w mniej niż sekundzie.
Drugą ważną kwestią jest niezawodność. Sporo osób przewiduje, że w pierwszych wyścigach sezonu 2026 zobaczymy wiele problemów z jednostkami napędowymi, co może przynieść sensacyjne wyniki. Wyścig w Melbourne może stać się rywalizacją przetrwania, w której punkty zdobędą ci, którzy po prostu dojadą do mety, a nie tylko najszybsi.
Jak śledzić najnowsze informacje o presezonie F1 2026?
Najpewniejszym źródłem wiadomości będą oficjalne kanały Formuły 1 oraz serwisy poświęcone motorsportowi, które wyślą swoich reporterów do Bahrajnu. Choć testy w Barcelonie odbędą się za zamkniętymi drzwiami, zespoły z pewnością będą publikować krótkie materiały w mediach społecznościowych, by podtrzymać zainteresowanie. Warto obserwować hasła typu #F12026 oraz profile analityków technicznych.
W Polsce pełny plan godzinowy i program transmisji będzie dostępny na blogach tematycznych oraz u oficjalnych nadawców. Należy pamiętać, że ze względu na zmianę czasu w marcu i październiku, godziny niektórych sesji (np. w Japonii czy USA) mogą nieznacznie różnić się od tych z poprzedniego roku. Wygodne rozpiski w formie plików PDF do druku będzie można znaleźć na stronach takich jak CyrkF1.
Dodajmy, że sezon 2026 jest dopiero początkiem szerszych zmian. Już teraz mówi się o kolejnych korektach kalendarza na 2027 rok, w którym z rozpiski może zniknąć GP Holandii na rzecz nowych wyścigów w Azji lub Ameryce. Tor w Madrycie, który zadebiutuje w 2026 roku, ma być początkiem nowego podejścia do organizacji wyścigów w centrach dużych miast, by przyciągnąć młodszych widzów. Rok 2026 ma stać się podstawą, na której F1 będzie budować swoją popularność przez następną dekadę.
