Jeszcze o poranku Robert Kubica wyglądał jak jeden z kandydatów do walki o Hyperpole - drugi czas w treningu na Spa-Francorchamps to nie był przypadek. Kwalifikacje do 6h Spa brutalnie zrewidowały te oczekiwania. Polak z czasem 2:01.777 zajął 13. miejsce w Q1, nie przebrnął do decydującej fazy i w sobotę wystartuje niemal z końca 17-samochodowej stawki Hypercar. To już drugi raz w tym sezonie WEC, kiedy schemat wygląda identycznie.
Kwalifikacje do 6h Spa - Kubica nie awansował do Hyperpole
Kwalifikacje w belgijskim Spa-Francorchamps dla Kubicy zakończyły się szybko. W pierwszej części sesji Polak uzyskał czas 2:01.777, który dał mu 13. pozycję w kategorii Hypercar. Do Hyperpole awansowało 10 najszybszych zespołów - zabrakło trzech miejsc, które zrobiłyby różnicę. Kubica nie miał szansy na poprawkę.
Paradoks jest tym większy, że kilka godzin wcześniej w porannym treningu Ferrari #83 było drugie najszybsze na całym torze. Problem nie leżał w bolidzie - leżał w wyciągnięciu tempa w jednym, decydującym okrążeniu. W kategorii Hypercar liczy się każda setna sekundy, a margines na błąd jest zerowy, niezależnie od tego, jak dobrze wyglądały treningi.
Kibice Ferrari nie mają zresztą powodów do radości z całej sesji. Z dwóch samochodów Scuderii do Hyperpole przebrnął tylko Ferrari #50 Antonia Fuoco - i to z ósmą lokatą (+0,464 do pole). Ferrari #51 z Antoniem Giovinazzim odpadło na 15. miejscu z czasem 2:01.848, czyli wolniejszym nawet od Kubicy. Włoska marka dominowała treningi, a „czasówka” pokazała kompletnie inną twarz.
Kibice Ferrari noszący czerwone barwy w każdej serii motorowej - od F1 po WEC - mogli po kwalifikacjach jedynie liczyć na solidną niedzielę. Sześć godzin to przestrzeń na odrobienie strat ze złego startu.
Peugeot na pole position, Cadillac i Alpine bez zaskoczeń
Sesja Hyperpole przyniosła wyraźną sensację. Pole position wywalczył Peugeot #94 - Malthe Jakobsen ustawił najszybsze okrążenie całej sesji z czasem 2:00.653 i dał Francuzom prowadzenie do wyścigu na ich własnym kontynencie. Druga i piąta lokata przypadły Cadillacom JOTA (Stevens-Deletraz-Nato i Bamber-Bourdais-Aitken), a trzecia i czwarta - duetowi Alpine Endurance Team.
Na szóstej i siódmej pozycji zameldowały się dwa samochody Aston Martin Thor Team, co stanowi solidną wiadomość dla brytyjskiej marki przed Le Mans. Dopiero za nimi - na ósmej lokacie - pojawia się pierwsze Ferrari #50. Drugie Peugeot (di Resta-Vandoorne-Cassidy) oraz BMW M Team WRT zamknęły dziesiątkę.
Pełne wyniki Hyperpole:
| Poz. | Zespół | Załoga | Czas / strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Peugeot TotalEnergies | Duval-Jakobsen-Pourchaire | 2:00.653 |
| 2 | Cadillac Hertz Team JOTA | Stevens-Deletraz-Nato | +0,043 |
| 3 | Alpine Endurance Team | da Costa-Habsburg-Milesi | +0,078 |
| 4 | Alpine Endurance Team | Gounon-Martins-Makowiecki | +0,185 |
| 5 | Cadillac Hertz Team JOTA | Bamber-Bourdais-Aitken | +0,287 |
| 6 | Aston Martin Thor Team | Riberas-Sorensen | +0,360 |
| 7 | Aston Martin Thor Team | Tincknell-Gamble | +0,399 |
| 8 | Ferrari #50 | Fuoco-Molina-Nielsen | +0,464 |
| 9 | Peugeot TotalEnergies | di Resta-Vandoorne-Cassidy | +0,545 |
| 10 | BMW M Team WRT | D. Vanthoor-Marciello-Magnussen | +0,664 |
Robert Kubica w sezonie WEC 2026 - wzloty w treningach, upadki w kwalifikacjach
Sezon WEC 2026 Roberta Kubicy to jak dotąd historia człowieka, który imponuje tempem w wolnych treningach i traci swoje karty w kwalifikacjach. Polak wrócił do serii z zespołem AF Corse pod banderą Ferrari i od pierwszych testów wykazywał się dobrą adaptacją do aktualnych regulacji Hypercar.
Już przed rundą w Imoli Kubica notował czołowe czasy w przedsezonowych testach WEC, co budziło uzasadniony optymizm. Na samym torze Enzo e Dino Ferrari treningi poszły mu równie dobrze - Ferrari #83 regularnie pojawiało się w górnych partiach klasyfikacji FP. Kwalifikacje do 6h Imola okazały się jednak zdecydowanie skromniejsze - Kubica zakończył sesję w środku stawki i do Hyperpole nie awansował.
W Spa schemat się powtórzył, tym razem jeszcze boleśniej. Drugie miejsce w FP to nie był przypadek - Polak miał realną prędkość w bolidzie. Kwalifikacje pokazały jednak, że AF Corse ma problem z wyciągnięciem wszystkiego z samochodu w trybie jednego szybkiego okrążenia. To kwestia do głębokiej analizy przed Le Mans, gdzie pozycja startowa ma mniejsze znaczenie niż konsekwentne tempo i strategia.
Kubica to kierowca z wyścigowym charakterem - w odrabianiu strat w długodystansowym motorsporcie ma spore doświadczenie. Kibice śledzący go zarówno w F1, jak i w WEC, wiedzą, że starty z końca stawki nie przekreślają go jako zawodnika - wręcz przeciwnie, często są pretekstem do pokazu umiejętności w trakcie wyścigu. Ci spośród kibiców, którzy sami jeżdżą w amatorskich zawodach motorowych, wiedzą, ile znaczy właściwy osprzęt - niezależnie od serii.
6h Spa-Francorchamps - wyścig w sobotę o 14:00
Start 6h Spa-Francorchamps zaplanowano na sobotę o godzinie 14:00. Sześć godzin to w kategorii Hypercar przestrzeń na niejedną rewolucję - zarówno w klasyfikacji, jak i w narracji. Kubica startuje z 13. miejsca, ale historia długodystansowego motorsportu zna wiele przypadków, gdy kwalifikacje były tylko prologiem do zupełnie innej historii wyścigu.
Dla AF Corse to także test dla samego siebie. Jeśli Ferrari #83 potrafi w ciągu tygodnia (bo tyle dzieli Spa od ostatnich treningów) wyciągnąć wnioski z kwalifikacyjnego problemu, to Le Mans może wyglądać inaczej. Jeśli nie - sobota w Belgii będzie kolejnym dniem odrabiania, a nie atakowania. Polscy kibice trzymają kciuki za to pierwsze.

