Alonso zostaje w Formule 1 na sezon 2027, Aston Martin bez zmian w składzie

Fot. Honda Racing Corporation (HRC)
Fernando Alonso nie kończy kariery w Formule 1. Dwukrotny mistrz świata podpisał nowy kontrakt z Aston Martinem i w przyszłym roku rozpocznie 24. sezon w F1. Zespół ogłosił to we wtorek po południu, razem z przedłużeniem umowy Lance'a Strolla.
Decyzja po miesiącach spekulacji
Poprzedni kontrakt 45-letniego Hiszpana wygasał z końcem sezonu 2026. Przez kilka miesięcy Alonso odpowiadał na pytania, czy zostanie w F1. Powtarzał, że zależy to od kierunku, w którym pójdą przepisy. Regulamin techniczny wprowadzony w 2026 roku, z większym naciskiem na napęd elektryczny, bardzo mu się nie podoba.
Według motorsport.com brak publicznej deklaracji był częściowo sposobem na zwiększenie presji na F1. Alonso odbył spotkania ze Stefano Domenicalim i prezydentem FIA Mohammedem Ben Sulayemem. Według Motorsport Week sugerował też wcześniej, że będzie związany z Aston Martinem niezależnie od tego, czy nadal będzie jeździł.
Zespół ogłosił decyzję filmem w mediach społecznościowych. Alonso mówi w nim, że postanowił „zakończyć karierę w Formule 1”. Po chwili pauzy dodaje: „Ale jeszcze nie teraz”.
Powody decyzji w słowach Alonso
„Bardzo się cieszę, że podpisuję nowy kontrakt z Aston Martinem. Dałem sobie czas na tę decyzję, ale wyścigi są moim życiem i pasją. Wiem, że wciąż mam szybkość i determinację, by rywalizować na najwyższym poziomie”, powiedział Alonso w komunikacie zespołu. Zapewnił też, że wierzy w to, co zespół buduje: w silne kierownictwo, ludzi, partnerów i infrastrukturę.
Więcej powiedział w rozmowie z BBC. „Przede wszystkim to jest moje życie. Mam to we krwi”, tłumaczył. Najważniejszym powodem jest dla niego pewność siebie i poczucie, że wciąż ma w sobie coś ekstra. Myśl o zejściu z fotela kierowcy albo o innej roli w zespole uznał za przedwczesną. „Wciąż czuję się równie szybki jak każdy inny. Więc spróbujmy jeszcze raz”, dodał.
Alonso odniósł się też do słabych wyników. „Kiedy się przebieram i wracam do domu, nawet jeśli jestem osiemnasty, czuję w środku satysfakcję i dumę, choć nie powinienem, bo nie jesteśmy konkurencyjni”, przyznał. Dodał, że gdy zobaczy, że stracił umiejętności, szybkość albo refleks, z przyjemnością obejrzy wyścig w salonie. „Nie mogę przestać się ścigać, dopóki tak myślę”, powiedział.
Aston Martin w dole stawki w 2026 roku
Po 15 rundach Aston Martin ma 3 punkty i zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji zespołów. Wszystkie punkty zdobył Alonso. Za brytyjskim zespołem jest tylko debiutujący Cadillac.
Motorsport.com wskazuje, że zespół bardzo źle wszedł w nowe przepisy, częściowo przez niekonkurencyjny silnik Hondy. Motorsport Week dodaje, że to problemy z samochodem i jednostką napędową trzymają Aston Martina na końcu stawki.
Początek współpracy wyglądał inaczej. Alonso przeszedł do Aston Martina z Alpine przed sezonem 2023. W pierwszych ośmiu Grand Prix stanął na podium sześć razy, a do końca tamtego roku dołożył dwa kolejne. Później rywale rozwijali swoje samochody szybciej.
Lance Stroll i niezmieniony skład na 2027 rok
Aston Martin przedłużył też kontrakt Lance'a Strolla, syna właściciela zespołu Lawrence'a Strolla. Stroll trafił do zespołu z Williamsa. Przyszły sezon będzie jego dziewiątym w ekipie z Silverstone.
„Jestem częścią tej drogi od samego początku i wierzę, że mamy zasoby i ludzi, by stać się zwycięskim zespołem”, powiedział Stroll. Dodał, że w Silverstone widzi realne postępy.
W 2027 roku Alonso i Stroll rozpoczną piąty wspólny sezon. Według formula1.com mają łącznie 644 starty, co czyni ich najbardziej doświadczonym składem w stawce. RaceFans nazywa Alonso najbardziej doświadczonym kierowcą w historii F1. Hiszpan ma na koncie 32 zwycięstwa w wyścigach.
„Jesteśmy tu, żeby wygrywać. Krótkoterminowo skupiamy się na poprawie osiągów, ale wierzę, że mamy światowej klasy talenty, by osiągnąć cele długoterminowe”, powiedział Lawrence Stroll.
Cztery wolne miejsca na liście startowej 2027
Aston Martin potwierdził skład przed najbliższym weekendem Grand Prix. Po tym ogłoszeniu na liście startowej na przyszły sezon zostały cztery wolne miejsca.
Według formula1.com Haas ma ogłosić pozostanie Olliego Bearmana. Faworytem do drugiego fotela jest Rafael Camara, lider mistrzostw Formuły 2.
W Racing Bulls ma zostać na drugi sezon Arvid Lindblad. Liam Lawson liczy na kolejny pełny sezon, ale możliwy jest też awans Nikoli Tsolova, obecnie drugiego w F2.
