F1 w Rwandzie? Doniesienia o powrocie Formuły 1 do Afryki

Fot. Clive Mason / Alpine / Renault Group
Ostatni raz Formuła 1 ścigała się w Afryce w 1993 roku, podczas Grand Prix RPA na torze Kyalami. Teraz Motorsport Week, powołując się na RacingNews365, podaje, że zainteresowane strony porozumiały się w sprawie wyścigu w pobliżu Kigali, stolicy Rwandy. To wciąż doniesienia medialne, bo F1 niczego oficjalnie nie ogłosiła. Relacje zawierają jednak lokalizację toru, nazwisko projektanta i najwcześniejszy możliwy termin.
Grand Prix w Rwandzie - co podają media
Według Motorsport Week afrykańskie Grand Prix ma wrócić do oficjalnego kalendarza nie wcześniej niż w 2030 roku. Oficjalne ogłoszenie F1 w tej sprawie ma nastąpić wkrótce, potencjalnie jeszcze przed końcem 2026 roku.
Afryka to jedyny zamieszkany kontynent bez rundy w obecnym kalendarzu F1. Od 1993 roku kibice i środowisko F1 często upominają się o powrót wyścigu na ten kontynent.
Nowy tor pod Kigali i rola Alexa Wurza
Na razie jedynym torem, który w ogóle mógłby myśleć o powrocie F1, jest Kyalami, dawny gospodarz Grand Prix RPA. W Rwandzie nie ma toru spełniającego wymogi Formuły 1.
Według doniesień ma tam powstać nowy, stały obiekt wyścigowy w pobliżu Kigali, niedaleko lotniska Bugesera. Nad projektem i układem toru ma pracować Alex Wurz, były kierowca F1 i projektant torów.
Starania Paula Kagame i kandydatura z 2024 roku
Prezydent Rwandy Paul Kagame publicznie popiera powrót Formuły 1 do Afryki. W 2024 roku Kigali gościło FIA General Assemblies oraz Prize Giving Ceremony, czyli zgromadzenia i galę wręczenia nagród FIA. Podczas tamtych wydarzeń Kagame ogłosił formalną kandydaturę Rwandy do organizacji Grand Prix F1.
Coulthard i Domenicali o rozmowach w sprawie Afryki
David Coulthard poruszył temat w podcaście Up To Speed, który prowadzi razem z Willem Buxtonem. Były kierowca Red Bulla dał do zrozumienia, że ogłoszenie nowej rundy jest blisko. „Słyszę plotki, że wkrótce będzie ogłoszenie w sprawie Afryki. Więc pojedziemy do Afryki”, powiedział Coulthard.
Prezes F1 Stefano Domenicali w sierpniu tego roku mówił mediom o postępach rozmów. „Mogę powiedzieć, że negocjacje w Afryce postępują bardzo dobrze”, powiedział Domenicali.
Hamilton i walka o wyścig w Afryce
Siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton od dawna zabiega o powrót F1 do Afryki. Przed otwierającym sezon 2026 Grand Prix Australii opisał, jak wyglądały jego starania. „Przez ostatnie sześć, może siedem lat walczyłem za kulisami o Grand Prix, siedząc z decydentami i pytając, dlaczego nie ma nas w Afryce”, powiedział Hamilton.
Kierowca przyznał też, że nie chce kończyć kariery bez startu na tym kontynencie. „To byłoby niesamowite, biorąc pod uwagę, że jestem w połowie Afrykańczykiem. Wyścig jest na każdym innym kontynencie, dlaczego nie w Afryce? Wiem, że naprawdę się starają”, mówił Hamilton.
Miejsce w kalendarzu
Kalendarz F1 liczy 24 wyścigi, a na 2027 rok trafiły do niego Portugalia i Turcja. Coulthard i Buxton poparli w podcaście powrót toru Sepang. Ponieważ Portugalia i Turcja są już w kalendarzu, a ogłoszenie w sprawie Afryki ma nastąpić wkrótce, Coulthard miał trudność ze wskazaniem miejsca dla Malezji w 24-wyścigowym harmonogramie.
Domenicali w sierpniu wymienił też inne kierunki rozmów: Amerykę Południową i Daleki Wschód. Dodał, że F1 ma więcej zgłoszeń w sprawie drugiego wyścigu w Chinach i Japonii, ale na razie chce zostać przy jednej rundzie w Chinach.
