GP Bahrajnu w Malezji 2026 - Verstappen wygrywa, Russell odpada

Fot. Getty Images / Red Bull Content Pool
Max Verstappen wygrał Grand Prix Bahrajnu rozegrane na torze Sepang w Malezji i pokonał oba Mercedesy. Czterokrotny mistrz świata startował z pole position. Start opóźniła ulewa i czerwona flaga, a w wyścigu kilka razy wyjeżdżał samochód bezpieczeństwa. Red Bull odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026. George Russell stracił pewne podium przez awarię jednostki napędowej przed ostatnim restartem.
Wynik GP Bahrajnu w Malezji 2026 - Verstappen przed Antonellim i Hamiltonem
Na podium za Verstappenem stanęli Andrea Kimi Antonelli z Mercedesa i Lewis Hamilton z Ferrari. Czwarty był Charles Leclerc, piąty Isack Hadjar, a szósty Oscar Piastri. Punkty zdobyli też Liam Lawson, Fernando Alonso, Lando Norris i Lindblad, który wywalczył ostatni punkt za 10. miejsce.
Dla Verstappena to 72. zwycięstwo w karierze. To także pierwszy triumf w historii projektu własnej jednostki napędowej Red Bulla. Dzięki tej wygranej zespół uniknął pierwszego od 2015 roku sezonu bez zwycięstwa.
Ponad półtorej godziny opóźnienia i start na oponach przejściowych
Wyścig ruszył z ponad półtoragodzinnym opóźnieniem. Najpierw ulewa wstrzymała start na 40 minut. Na okrążeniu formującym Hadjar wyjechał na żwir. Kilka samochodów, w tym Verstappena i Hamiltona z pierwszego rzędu, dotknęła wtedy usterka oprogramowania, przez którą nie działał gaz. Czerwona flaga przedłużyła przerwę o kolejne 53 minuty.
Rywalizacja zaczęła się za samochodem bezpieczeństwa. Na oponach przejściowych ruszyło tylko dziewięciu kierowców, wśród nich Verstappen, Antonelli, Russell i Hadjar. Hamilton, Leclerc, Norris, Piastri i Pierre Gasly wybrali slicki. Gasly obrócił się za samochodem bezpieczeństwa już na 1. okrążeniu i spadł na 13. miejsce. Start z miejsca odbył się pod koniec 2. okrążenia. Tuż przed nim Piastri, Gabriel Bortoleto, Lance Stroll i Nico Hulkenberg zjechali zmienić slicki na opony przejściowe.
Po zgaszeniu świateł prowadzenie objęli Antonelli i Russell. Brytyjczyk awansował z 7. pola na 2. miejsce jeszcze przed pierwszym zakrętem. Verstappen ledwo obronił trzecią pozycję przed Lawsonem. Leclerc zahaczył Audi Hulkenberga i zjechał po nowe przednie skrzydło. Hamilton, oba Alpine, Oliver Bearman, Alonso i Valtteri Bottas tracili na slickach dziesiątki sekund.
Na 6. okrążeniu Verstappen wyprzedził Russella w zakręcie 4. Pierwsza trójka mieściła się wtedy w trzech sekundach, a czwarty Lawson tracił 10 sekund. Hadjar na tym samym okrążeniu minął go w ostatnim zakręcie. Dwa okrążenia później Verstappen naciskał już na Antonellego, który wyjechał szeroko w ostatnim zakręcie, ale utrzymał prowadzenie.
Restart po samochodzie bezpieczeństwa i walka Mercedesów
Na 9. okrążeniu Bottas stracił kontrolę w zakręcie 13 i utknął w żwirze. Samochód bezpieczeństwa pozwolił kierowcom na oponach przejściowych przejść na slicki, które były już szybsze. Mercedes wybrał opony średnie, Red Bull i Ferrari miękkie, a Norris twarde. Hamilton, Norris i Leclerc jechali wtedy na pozycjach od 15. do 17.
Na restarcie Verstappen objechał Antonellego po zewnętrznej w zakręcie 1. Russell wyprzedził Antonellego w zakręcie 5 i lider mistrzostw spadł na trzecie miejsce. W tym samym czasie Bortoleto zderzył się z Carlosem Sainzem. Sainz z Williamsa spadł na 18. pozycję, a Bortoleto z Audi dostał 10 sekund kary.
Verstappen odskoczył Mercedesom na ponad trzy sekundy. Mercedes nie wydał poleceń zespołowych. Na 21. okrążeniu Antonelli sam odzyskał drugie miejsce, wyprzedzając Russella w zakręcie 4. Hamilton przebijał się w tym czasie przez stawkę i na 22. okrążeniu był już piąty, a okrążenie później Leclerc wszedł do pierwszej dziesiątki.
Na 24. okrążeniu Antonelli wyjechał szeroko w ostatnim zakręcie i uderzył w pachołek przy wjeździe do alei serwisowej. Jego strata do Verstappena wzrosła do 7,5 s, a nad Russellem miał już tylko sekundę przewagi.
Awaria Russella przed ostatnim restartem
Druga seria postojów czołówki zaczęła się na 29. okrążeniu. Russell zjechał po raz drugi na 32. okrążeniu i założył opony miękkie, jego zdaniem za wcześnie. Antonelli zjechał na kolejnym okrążeniu, żeby Russell nie wyprzedził go dzięki wcześniejszemu postojowi. Zjechał także Verstappen, który po tej serii postojów prowadził z przewagą 11 sekund.
Gdy Alex Albon zatrzymał się z awarią techniczną, wyścig zneutralizowano wirtualnym samochodem bezpieczeństwa (VSC). Verstappen wykorzystał go na tani pit stop i na chwilę oddał prowadzenie Antonellemu. Oba Ferrari także zmieniły wtedy opony. Mercedes ściągnął oba samochody okrążenie później. Potem VSC przeszedł w pełny samochód bezpieczeństwa.
Przed ostatnimi okrążeniami kolejność otwierali Verstappen, Antonelli, Russell, Hadjar i Hamilton. Zanim wyścig wznowiono, Russell zatrzymał się przy torze z awarią jednostki napędowej. Norris wyjechał na żwir i spadł na 11. miejsce.
Samochód bezpieczeństwa zjechał, gdy do mety zostały cztery okrążenia. Verstappen wygrał restart i Antonelli nie zagroził mu do końca. Na 53. okrążeniu Hamilton wyprzedził Hadjara w zakręcie 1 i zdobył pierwsze podium od Silverstone. Hadjar spadł też za Leclerca. Alonso obronił 8. miejsce przed Norrisem. Esteban Ocon, który na początku jechał szósty, skończył dopiero na 15. pozycji, za kolegą z zespołu Bearmanem.
Reakcje Russella i Wolffa
„Właściwie można się już tylko śmiać”, powiedział Russell w rozmowie ze Sky Sports F1. Dla Russella to trzeci nieukończony wyścig w tym sezonie i drugi, w którym odpadł wyłącznie z przyczyn technicznych. „To coś więcej niż rozczarowanie. W tym sezonie zdarzało się to tyle razy”, dodał. „Podium wyglądało oczywiście na bardzo pewne. Solidny wyścig, nie wspaniały, ale solidny”, ocenił. „To nie pierwszy raz, więc jestem już dość przyzwyczajony do tego uczucia i do takich pytań”, przyznał.
Russell przeliczył też skutki awarii. „Wiedziałem, że jeśli chcę wrócić do walki, potrzebuję szczęścia. Niestety, szczęście nie było po mojej stronie. Dzisiejsza strata trzech punktów do Kimiego zamieniła się w stratę 18 punktów”, powiedział. Nie ogłosił końca walki o tytuł, ale przyznał: „Oczywiście to wyjątkowo mało prawdopodobne i taka jest rzeczywistość”.
Toto Wolff nazwał ten wyścig jednym ze swoich najgorszych doświadczeń. „Jestem potwornie zirytowany. Nie jestem w dobrym nastroju”, przyznał szef Mercedesa. Według Wolffa zespół nie miał w ten weekend oczekiwanej prędkości i czeka go dużo pracy. „Mieliśmy taką przewagę, a potem jeden VSC i dwa samochody bezpieczeństwa. Nie można było mieć większego pecha”, mówił. Jego zdaniem awaria była fatalna dla mistrzowskich szans Russella i niekorzystna dla punktów zespołu w klasyfikacji konstruktorów. „Ten nadrzędny temat, czyli nieukończone wyścigi, może nas drogo kosztować w pozostałych siedmiu wyścigach”, dodał Wolff. Według niego nad problemem pracuje dyrektor techniczny James Allison ze swoim zespołem kierowniczym.
Klasyfikacja po 16 z 23 wyścigów
Antonelli prowadzi w klasyfikacji kierowców z przewagą 84 punktów nad Russellem. Do zdobycia zostały 183 punkty. Strata Hamiltona do lidera wzrosła do 106 punktów.
W klasyfikacji konstruktorów Ferrari traci do Mercedesa 151 punktów. Na torze Sepang Mercedes po raz pierwszy od przerwy wakacyjnej zdobył mniej punktów niż Ferrari. W tej klasyfikacji do rozdania pozostało jeszcze 316 punktów.
