Darmowa dostawa od 50,00 zł

Horner chciał Alonso albo Leclerca w Red Bullu. Według niego obie odmowy przekazał Marko

2026-10-17
Horner chciał Alonso albo Leclerca w Red Bullu. Według niego obie odmowy przekazał Marko

Fot. United Autosports / Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0)

Red Bull mógł w sezonie 2025 wystawić obok Maxa Verstappena Fernando Alonso albo Charlesa Leclerca. Tak twierdzi Christian Horner, który kierował zespołem przez dwie dekady, do lipca 2025 roku. W książce „Drive” pisze, że obu kandydatów uważał za równie dobre opcje.

Najpierw próbował pozyskać Alonso, potem Leclerca. Według jego relacji obie odmowy przekazał mu Helmut Marko, były doradca Red Bulla. Horner nie wskazuje, kto ostatecznie podjął decyzję. To wersja jednej strony.

Słaba forma Pereza jako punkt wyjścia

Horner szukał nowego partnera dla Verstappena z powodu słabszej formy Sergio Pereza. Meksykanin pomógł zespołowi po raz pierwszy zająć dwa czołowe miejsca w mistrzostwach kierowców. W 2024 roku jego wyniki wyraźnie się jednak pogorszyły.

„Forma Sergio Pereza była nie do poznania w porównaniu z kierowcą, jakim był w poprzednich sezonach. Zdecydowałem się poszukać możliwego zastępcy”, napisał Horner.

Rozmowa z Alonso podczas GP Japonii 2024

Pierwszym kandydatem był dwukrotny mistrz świata. Alonso jeździł wtedy dla Aston Martina i nadal jest kierowcą tego zespołu. Według książki Alonso sam potwierdził Hornerowi zainteresowanie podczas Grand Prix Japonii 2024.

„Podczas Grand Prix Japonii Fernando powiedział mi nawet, że bardzo chciałby jeździć u boku Maxa w następnym sezonie. Następnie Helmut, najwyraźniej w imieniu menedżerów Verstappena, dał jasno do zrozumienia, że ten pomysł im się nie podoba”, relacjonuje Horner.

Leclerc jako „idealny kierowca” i druga odmowa

Po nieudanym podejściu do Alonso Horner zwrócił się w stronę Leclerca. „Myślałem, że może być dla nas idealnym kierowcą”, pisze były szef Red Bulla.

„Był szybki, mocny na jednym okrążeniu i miał zdeterminowany charakter. Owszem, od czasu do czasu popełniał błąd, który Red Bull wykorzystywał, ale bez względu na sytuację nigdy nie krytykował Ferrari”, opisuje Horner. Dodaje, że Leclerc grał zespołowo i mógłby wypełnić lukę, gdyby forma Pereza jeszcze bardziej spadła. Miał też sprawiać wrażenie sfrustrowanego w Ferrari.

Odpowiedź była taka sama. „Wkrótce potem Helmut powiedział mi, że mam po prostu zapomnieć także o Charlesie. Tak jak w przypadku Fernando, nie miało do tego dojść”, czytamy w książce.

„Od razu wiedziałem, że to polecenie nie pochodziło od Maxa. Ale ktoś gdzieś zdecydował, że to nie jest właściwy ruch dla Red Bulla. Byłem rozczarowany”, pisze Horner. Nie wskazuje, kto podjął tę decyzję.

Lawson, Tsunoda i Hadjar w drugim samochodzie

Po odrzuceniu obu kandydatów miejsce Pereza dostał Liam Lawson. Horner przyznaje, że miał wątpliwości. „Nie czułem się z tym dobrze. Był młody i niedoświadczony, miał za sobą tylko jedenaście wyścigów w Formule 1, a my wymagaliśmy od niego ogromnie dużo”, napisał.

Lawson stracił miejsce po dwóch wyścigach sezonu 2025 i wrócił do siostrzanego zespołu. Horner nie żałuje, że go odesłano. „Ale tak naprawdę w ogóle nie powinien był awansować”, ocenia.

Po Lawsonie w drugim samochodzie usiadł Yuki Tsunoda. Na sezon 2026 awans dostał Isack Hadjar, który wcześniej udanie zadebiutował w F1.

Sainz w domu Hornera i premiera „Drive”

W książce pojawia się też Carlos Sainz. Hiszpan odwiedził Hornera w jego domu krótko przed odwołaniem Brytyjczyka. „Przyszedł porozmawiać o możliwym przejściu do Red Bulla w 2026 roku”, wspomina Horner. „Był doświadczonym kierowcą Grand Prix, zawodnikiem zespołowym i wiedziałem, że będzie harował dla zespołu”.

Horner stracił stanowiska szefa zespołu i dyrektora generalnego Red Bulla w lipcu 2025 roku, po Grand Prix Wielkiej Brytanii. Zastąpił go Laurent Mekies.

Książka „Drive” trafi do sprzedaży w Wielkiej Brytanii 22 października 2026 roku. W USA i innych regionach ukaże się na początku 2027 roku.

Pokaż więcej wpisów z Październik 2026
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel