GP Hiszpanii 2026: Antonelli wygrywa na inauguracji Madring

Kimi Antonelli wygrał inauguracyjne Grand Prix Hiszpanii na torze Madring, choć sam przyznał, że zwycięstwo należało się komuś innemu. Włoch z Mercedesa pokonał Maxa Verstappena i Lando Norrisa w wyścigu rozstrzygniętym strategią i zgranym zjazdem pod wirtualnym samochodem bezpieczeństwa. To jego ósma wygrana w sezonie 2026, a przewaga w klasyfikacji kierowców urosła do 81 punktów.
Jak Antonelli wygrał GP Hiszpanii 2026?
Antonelli ukończył wyścig z czasem 1:34:23,754, przed Verstappenem (+4,351 s) i Norrisem (+5,089 s). Czwarty był Charles Leclerc (+29,116 s), a piąte miejsce zajął George Russell (+29,829 s).
Zwycięstwo zapadło na okrążeniu 13. Lance Stroll zatrzymał się na zakręcie numer 20 z awarią hamulców, co wywołało wirtualny samochód bezpieczeństwa. Mercedes i Red Bull ściągnęły do boksu Antonelliego, Russella i Verstappena. Norris minął wjazd do alei serwisowej tuż przed neutralizacją i musiał przejechać pełne okrążenie z ograniczoną prędkością, a do boksu zjechał dopiero po powrocie normalnych warunków. Do tego doszła powolna zmiana opon, która zatrzymała go na 7 sekund. Wyjechał na tor jako piąty, za Leclerkiem, Antonellim, Verstappenem i Russellem.
„Dobrze jest wygrać, ale nie czuję takiej radości, bo myślę, że dziś Lando zasłużył na zwycięstwo”, powiedział Antonelli po wyścigu. Przez radio dodał tylko „Współczuję Lando, ale…”. O samej rywalizacji mówił krótko, „To był bardzo trudny wyścig, wcale nie łatwy, zwłaszcza w zarządzaniu oponami”.
Chaotyczny start i oddanie pozycji przez Verstappena
Norris ruszył z pole position i utrzymał prowadzenie, mimo natychmiastowej presji Antonelliego. Włoch wjechał na wewnętrzną, ale musiał wyprowadzić auto i przeciął pierwszą szykanę. Przy drugim ataku popełnił niemal identyczny błąd na piątym zakręcie, co otworzyło Verstappenowi drogę do czystego wyprzedzania przy Bunker i awansu na drugą pozycję.
Lewis Hamilton uznał, że Verstappen utrzymał pozycję niezgodnie z przepisami na pierwszym zakręcie i domagał się jej oddania. Holender przez radio ripostował, że Hamilton „omal we mnie nie wjechał” i „stracił panowanie nad autem”. Inżynier polecił mu jednak oddać miejsce, by uniknąć ewentualnej kary, i po krótkiej wymianie zdań Verstappen dobrowolnie przepuścił zarówno Antonelliego, jak i Hamiltona. Kary nie otrzymał.
Zamiana nie trwała długo. Hamilton zaczął zmagać się z hamulcami, wypadł z toru i cofnął się za Verstappena oraz swojego partnera Leclerca. Problem szybko się pogłębił i Ferrari wycofało samochód już po siedmiu okrążeniach. Hamilton stracił przy tym rekord jedynego kierowcy, który w sezonie 2026 nie opuścił ani jednego okrążenia wyścigowego.
Strategia opon i przerwa pod VSC
Startujący z pierwszego rzędu Norris i Antonelli wybrali opony średnie. Verstappen i Hamilton postawili na miękkie, licząc na zysk na starcie, a Leclerc, Russell, Piastri i Lawson ruszyli na twardych. Wcześniejsze sesje wskazywały, że graining i degradacja termiczna opon Pirelli mogą odegrać dużą rolę.
Norris przez pierwszą część wyścigu budował przewagę i doprowadził ją do 4,5 sekundy nad Antonellim, któremu wyjazd poza tor kosztował sporo czasu. Zespół sugerował mu nawet wydłużenie pierwszego stintu, bo średnie opony Antonelliego gorzej radziły sobie z asfaltem o wysokiej przyczepności. Plan rozsypał się w chwili awarii Strolla i wywołania VSC.
Leclerc nie zjechał pod neutralizacją i objął prowadzenie na okrążeniu 17. Ferrari trzymało go na torze, licząc na kolejny samochód bezpieczeństwa lub czerwoną flagę. Antonelli po zjeździe przesiadł się na twarde opony i skarżył się przez radio, że „kierownica dziwnie się zachowuje”. Mercedes nie znalazł powodu w danych, ale ostrzegł go, że kolejne przekroczenie limitów toru może oznaczać karę czasową.
Kto zyskał, kto stracił?
Leclerc zjechał do boksu dopiero po 48 okrążeniach, rezygnując z nadziei na neutralizację, i oddał prowadzenie Antonelliemu. Ferrari ostatecznie utrzymało czwarte miejsce. Russell po dwóch zjazdach był piąty, mimo startu z twardych opon.
Liam Lawson dojechał szósty w drugim Red Bullu, przed Franco Colapinto, który jako jedyny punktował dla Alpine. Punkty zdobyli jeszcze Oscar Piastri, Arvid Lindblad i Nico Hulkenberg. Piastri jechał przez większość dystansu z uszkodzonym przednim skrzydłem po kontakcie z Russellem na pierwszym okrążeniu.
Estebanowi Oconowi zabrakło do punktów, kończył na jedenastym miejscu. Za nim według relacji formula1.com uplasowali się Pierre Gasly i Gabriel Bortoleto, przy czym część relacji z dnia wyścigu wskazywała na pięć sekund kary dla Gaslego za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, co mogło zmienić jego pozycję. Yuki Tsunoda był czternasty w trzecim weekendzie w barwach Racing Bulls. Alex Albon jako jedyny finiszer Williamsa prowadził przed Ollie Bearmanem, Fernando Alonso i Valtterim Bottasem.
Wyścigu nie ukończyło czterech kierowców. Carlos Sainz nie dokończył domowego Grand Prix, Sergio Perez zmagał się z podejrzewaną awarią układu chłodzenia, a Lance Stroll dołączył do Hamiltona z problemami hamulcowymi. Wcześniej Sainz i Alonso zderzyli się na Turn 5, za co Hiszpan z Williamsa dostał pięć sekund kary.
Co to znaczy dla mistrzostw?
Ósme zwycięstwo w 14. rundzie sezonu powiększyło przewagę Antonelliego w klasyfikacji kierowców do 81 punktów. Włoch prowadzi z dorobkiem 292 punktów, przed Russellem (211) i Hamiltonem (191). Tym wynikiem Mercedes wyrównał też Ferrari w liczbie zwycięstw Grand Prix jako dostawca jednostki napędowej, osiągając 251 wygranych.
Grand Prix było pierwszym w historii toru Madring w Madrycie, który zastąpił obiekt Barcelona-Catalunya i związał się z F1 kontraktem do końca 2035 roku. Tor liczy 22 zakręty na dystansie 5,414 km i pozwala rozpędzić się do 340 km/h. Madryt gościł wyścig Formuły 1 po raz pierwszy od około 40 lat, gdy rywalizowano jeszcze na torze Jarama. Następna runda to Grand Prix Azerbejdżanu, zaplanowane na 24-26 września 2026.
