Darmowa dostawa od 50,00 zł

GP Hiszpanii 2026: Norris z pole position o 0,011 s

2026-09-12
GP Hiszpanii 2026: Norris z pole position o 0,011 s

Lando Norris ruszy z pole position do pierwszego w historii wyścigu Formuły 1 na nowym torze Madring w Madrycie. Obrońca tytułu mistrza świata pokonał lidera klasyfikacji generalnej Kimiego Antonellego o zaledwie 0,011 sekundy, wyrywając kierowcy Mercedesa pierwsze miejsce dopiero na ostatnim okrążeniu Q3. Trzeci był Max Verstappen, a za nim znaleźli się Lewis Hamilton i Charles Leclerc. Kwalifikacje przyniosły też kilka niespodzianek – do Q3 awansowali Franco Colapinto i Arvid Lindblad, natomiast już w Q1 odpadli obaj reprezentanci gospodarzy, Carlos Sainz i Fernando Alonso.

Norris o 0,011 sekundy wyprzedził Antonellego na Madringu

O pierwszym pole position w historii toru Madring zdecydowały tysięczne części sekundy. Kimi Antonelli na swoim ostatnim przejeździe uzyskał czas 1:31.835 i przez moment wydawało się, że lider mistrzostw dopisze do swojego tegorocznego dorobku kolejne zwycięstwo kwalifikacyjne.

Norris odpowiedział jednak chwilę później. Brytyjczyk przejechał okrążenie w czasie 1:31.824 i był szybszy od kierowcy Mercedesa o dokładnie 0,011 sekundy. Dla mistrza świata było to 19. pole position w karierze i trzecie w sezonie 2026.

Skala zwrotu była tym większa, że przez znaczną część weekendu McLaren nie wyglądał na głównego faworyta kwalifikacji. Mercedes był bardzo szybki już od pierwszego treningu, a Antonelli wygrał zarówno drugi, jak i trzeci trening. Ferrari również regularnie pojawiało się w ścisłej czołówce.

Norris miał natomiast mocno ograniczony piątek. W drugim treningu z powodu problemu ze skrzynią biegów nie ustanowił reprezentatywnego czasu, przez co przed sobotą dysponował znacznie mniejszą ilością danych niż większość rywali. Tym bardziej zaskakujące było tempo, które znalazł na decydującym przejeździe.

Sam kierowca McLarena nie ukrywał zaskoczenia. Przyznał po sesji, że było to jedno z najlepszych okrążeń w jego karierze i jeden z tych przejazdów, podczas których niemal wszystko układa się dokładnie tak, jak kierowca zaplanował.

Q1: Mercedes na czele, Sainz i Alonso odpadają przed własną publicznością

Pierwsza część kwalifikacji od razu pokazała, jak ważne na Madringu będą pozycja na torze i czyste okrążenie. Nowy obiekt jest szybki, miejscami wąski, a bariery znajdują się blisko toru. W treningach ruch na torze sprawiał kierowcom problemy, dlatego większość stawki nie chciała zbyt długo czekać z pierwszym pomiarowym przejazdem.

Antonelli szybko znalazł się na czele, ale uwagę zwracał także Red Bull. Max Verstappen rozpoczął kwalifikacje na pośredniej mieszance, oszczędzając komplet miękkich opon na dalszą część sesji, a Liam Lawson od początku prezentował bardzo dobre tempo.

George Russell przeżył nieprzyjemny moment, gdy dotknął bariery, ale Mercedes nie został uszkodzony na tyle, by przeszkodziło mu to w dalszej jeździe. Pod koniec Q1 Brytyjczyk przyspieszył i ustanowił najlepszy czas 1:33.211, wyprzedzając Antonellego. Za kierowcami Mercedesa znaleźli się Lawson i Verstappen.

Największe rozczarowanie przeżywali jednak hiszpańscy kibice. Carlos Sainz nie awansował do Q2, przegrywając ostatnie miejsce premiowane awansem z zespołowym partnerem Alexem Albonem o zaledwie 0,005 sekundy. Kierowca Williamsa został sklasyfikowany na 17. pozycji.

Jeszcze gorzej poszło Fernando Alonso. Aston Martin ponownie nie dysponował tempem pozwalającym na walkę w środku stawki i dwukrotny mistrz świata zakończył kwalifikacje na 18. miejscu.

Za Hiszpanami znaleźli się Sergio Pérez i Valtteri Bottas z Cadillaca. Bottas nie zdołał złożyć czystego ostatniego okrążenia, a Sainz został po sesji objęty dochodzeniem za utrudnienie Finowi przejazdu.

Do kwalifikacji w ogóle nie przystąpił Oliver Bearman. Haas nie zdążył odbudować jego samochodu po poważnym wypadku w trzecim treningu. Czasu nie ustanowił również Lance Stroll, którego Aston Martin pozostał w garażu z powodu podejrzenia problemu z ciśnieniem w układzie chłodzenia.

Q2: Verstappen najszybszy, oba Audi poza pierwszą dziesiątką

W drugiej części kwalifikacji walka zrobiła się jeszcze ciekawsza. Antonelli rozpoczął od czasu 1:32.603, ale szybko odpowiedział Verstappen. Holender był szybszy od lidera mistrzostw o 0,046 sekundy i po raz pierwszy podczas weekendu Red Bull wyglądał jak samochód zdolny realnie włączyć się do walki o pierwszy rząd.

Nie był to przypadkowy pojedynczy przejazd. Verstappen utrzymał pierwsze miejsce do końca Q2, a Liam Lawson również znalazł się bezpiecznie w pierwszej dziesiątce. Po trudniejszych wcześniejszych sesjach kwalifikacje były więc dla Red Bulla zdecydowanie najlepszym fragmentem weekendu.

Jednym z bohaterów Q2 został Franco Colapinto. Kierowca Alpine najpierw przeżył bardzo groźny moment w szybkiej, profilowanej sekcji La Monumental, gdzie tył samochodu stracił przyczepność. Argentyńczyk opanował jednak bolid, a na ostatnim przejeździe uzyskał czas pozwalający mu awansować do Q3.

Znacznie mniej powodów do zadowolenia miało Audi. Zespół prezentował niezłe tempo w treningach i przez moment wydawało się, że przynajmniej jeden z jego samochodów może znaleźć się w finałowej części kwalifikacji. Ostatecznie Nico Hülkenberg zajął 11. miejsce, a Gabriel Bortoleto 12.

Za nimi znaleźli się Esteban Ocon, Pierre Gasly, Yuki Tsunoda i Alex Albon. Gasly narzekał na wyraźnie gorszą przyczepność niż podczas wcześniejszych przejazdów i nie był w stanie odpowiedzieć na tempo zespołowego partnera. Alpine mogło więc cieszyć się z awansu Colapinto, ale drugi samochód zakończył jazdę już w Q2.

Do finałowej dziesiątki awansował także Arvid Lindblad. Był to szczególnie dobry wynik po jego piątkowym wypadku w drugim treningu. Kierowca Racing Bulls w decydującej części Q2 uzyskał identyczny czas jak Oscar Piastri i obaj znaleźli się w Q3.

Q3: najpierw Hamilton, później Antonelli i na końcu Norris

Pierwsze przejazdy w Q3 przyniosły kolejną zmianę układu sił. Tym razem najszybszy był Lewis Hamilton. Kierowca Ferrari uzyskał 1:32.079 i objął prowizoryczne pole position przed dwoma Mercedesami – Antonellim i Russellem.

To był mocny powrót Hamiltona po wydarzeniach z trzeciego treningu. Brytyjczyk rozbił Ferrari w ostatnim zakręcie, doprowadzając do przerwania sesji, ale kilka godzin później ponownie znalazł się w walce o pierwsze pole startowe.

Za Hamiltonem, Antonellim i Russellem plasował się Leclerc. Verstappen był piąty po błędzie w końcówce swojego pierwszego szybkiego przejazdu, a McLareny Norrisa i Piastriego znajdowały się dopiero za nim.

Na drugich próbach wszystko się jednak zmieniło. Antonelli jako jeden z pierwszych czołowych kierowców zakończył okrążenie i poprawił wynik Hamiltona do 1:31.835. Ferrari nie zdołało odpowiedzieć. Hamilton pozostał na czwartym miejscu, a Leclerc znalazł się zaledwie 0,006 sekundy za zespołowym partnerem.

Verstappen poprawił się do 1:31.964, co dało mu trzecie miejsce. Holender stracił do zdobywcy pole position tylko 0,140 sekundy i po wcześniejszych problemach Red Bulla może traktować taki wynik jako bardzo mocną pozycję wyjściową przed wyścigiem.

Wtedy linię mety przeciął Norris. Czas 1:31.824 dał mu pole position przewagą zaledwie jedenastu tysięcznych sekundy nad Antonellim.

Okrążenie, na którym Norris znalazł ponad siedem dziesiątych sekundy

Skala poprawy Norrisa na ostatnim przejeździe była niezwykła. Brytyjczyk przyznał, że na jednym okrążeniu znalazł około siedmiu–siedmiu i pół dziesiątej sekundy względem swojej wcześniejszej próby.

Sam potraktował ten fakt z dystansem. Z jednej strony tak duża różnica pokazywała, że wcześniej nie wykorzystał pełnego potencjału samochodu. Z drugiej – znalazł wszystko właśnie wtedy, gdy miało to największe znaczenie, na ostatnim okrążeniu Q3.

Norris tłumaczył, że w kilku miejscach toru dokładnie wiedział, czego chce od samochodu. Dotyczyło to między innymi obu szykan. W poprzednich przejazdach znał granicę, ale nie potrafił konsekwentnie do niej dojść. Na ostatnim okrążeniu złożył wszystkie elementy w całość: wejścia w zakręty, wyjścia, wykorzystanie krawężników i płynność jazdy.

Najważniejsze było jednak nastawienie. Norris mówił, że wcześniej brakowało mu pełnego rozluźnienia. Madring nie wybacza błędów – ściany pojawiają się bardzo szybko, dlatego nawet niewielkie zawahanie kierowcy oznacza utratę czasu. Przed ostatnią próbą wziął głęboki oddech i po prostu pozwolił, by okrążenie zaczęło się układać.

Ostatni zakręt niemal odebrał Norrisowi pole position

Idealny rytm załamał się dopiero w ostatnim zakręcie. Norris wszedł w niego zbyt agresywnie, samochód wyniosło szerzej i przez moment Brytyjczyk był przekonany, że jego kwalifikacje zakończą się kontaktem z barierą.

„Szczerze mówiąc, myślałem, że jestem w ścianie” – przyznał później. McLaren pozostał jednak na torze, a Norris utrzymał wystarczająco dużo prędkości, by przejazd zakończył się najlepszym czasem sesji.

Co ciekawe, kierowca McLarena uważał, że bez tego momentu okrążenie mogło być jeszcze szybsze. Nie zmienia to faktu, że właśnie ten przejazd dał mu historyczne pierwsze pole position na Madringu.

Zapytany później, skąd wzięła się tak duża poprawa, odpowiedział żartobliwie, że to sekret – którego sam do końca nie zna. Podkreślał jednak dobre czucie samochodu i coraz większą pewność w miejscach, w których wcześniej nie był w stanie wykorzystać całej dostępnej przyczepności.

Verstappen trzeci, Ferrari tuż za nim

Drugi rząd zapowiada bardzo ciekawy początek wyścigu. Verstappen ruszy z trzeciego pola po kwalifikacjach, które sam ocenił bardzo pozytywnie. Red Bull nie wyglądał wcześniej na głównego kandydata do pierwszej trójki, ale zmiany w samochodzie pozwoliły Holendrowi bardziej agresywnie atakować zakręty.

Obok niego ustawi się Hamilton. Ferrari może mieć mieszane odczucia, bo po pierwszym przejeździe Q3 Brytyjczyk zajmował pierwsze miejsce. Ostatecznie zabrakło jednak poprawy na finałowej próbie. Leclerc ruszy tuż za nim z piątego pola, tracąc do Hamiltona zaledwie 0,006 sekundy.

Ferrari ma więc oba samochody w bezpośrednim sąsiedztwie Verstappena i Russella, co może być istotne strategicznie, zwłaszcza jeśli – zgodnie z przewidywaniami kierowców – wyprzedzanie na Madringu okaże się trudne.

Russell dopiero szósty, Piastri znów za Norrisem

George Russell rozpocznie wyścig z szóstej pozycji. To wynik wyraźnie poniżej możliwości Mercedesa, szczególnie że zespół był bardzo szybki przez cały weekend, a Antonelli niemal zdobył pole position.

Russell zakończył Q3 ze stratą 0,325 sekundy do Norrisa. W kontekście walki o mistrzostwo to kolejny weekend, w którym Antonelli wyraźnie wyprzedził zespołowego partnera w najważniejszym momencie soboty.

Siódmy był Oscar Piastri. Australijczyk stracił do Norrisa 0,470 sekundy, co przy tak wyrównanej czołówce oznacza aż sześć pozycji różnicy pomiędzy kierowcami McLarena. Norris wykonał więc nie tylko znakomite okrążenie w walce z Antonellim, ale też zdecydowanie wygrał wewnętrzny pojedynek w zespole.

Ósme miejsce zajął Liam Lawson, potwierdzając dobre tempo Red Bulla podczas kwalifikacji. Dziewiąty był Franco Colapinto, który osiągnął jeden z najlepszych sobotnich wyników Alpine w tym sezonie, a pierwszą dziesiątkę zamknął Arvid Lindblad.

Wyniki kwalifikacji do GP Hiszpanii 2026

  1. Lando Norris – McLaren – 1:31.824
  2. Kimi Antonelli – Mercedes – +0,011 s
  3. Max Verstappen – Red Bull – +0,140 s
  4. Lewis Hamilton – Ferrari – +0,189 s
  5. Charles Leclerc – Ferrari – +0,195 s
  6. George Russell – Mercedes – +0,325 s
  7. Oscar Piastri – McLaren – +0,470 s
  8. Liam Lawson – Red Bull – +0,492 s
  9. Franco Colapinto – Alpine – +1,079 s
  10. Arvid Lindblad – Racing Bulls – +1,217 s
  11. Nico Hülkenberg – Audi
  12. Gabriel Bortoleto – Audi
  13. Esteban Ocon – Haas
  14. Pierre Gasly – Alpine
  15. Yuki Tsunoda – Racing Bulls
  16. Alex Albon – Williams
  17. Carlos Sainz – Williams
  18. Fernando Alonso – Aston Martin
  19. Sergio Pérez – Cadillac
  20. Valtteri Bottas – Cadillac
  21. Lance Stroll – Aston Martin – bez czasu
  22. Oliver Bearman – Haas – bez czasu

Co pole position Norrisa oznacza przed pierwszym wyścigiem na Madringu?

Start z pierwszego pola może mieć w Madrycie większe znaczenie niż na wielu innych torach. Już po treningach kierowcy zwracali uwagę, że układ Madringu nie oferuje wielu oczywistych miejsc do wyprzedzania. Verstappen po kwalifikacjach oceniał, że awansowanie na torze może być bardzo trudne, a jedną z większych niewiadomych pozostaje zużycie opon.

To stawia Norrisa w bardzo dobrej sytuacji. Do pierwszego zakrętu pojedzie z czystej strony i bez samochodu przed sobą, ale za jego plecami ustawią się trzej kierowcy z trzech różnych zespołów: Antonelli w Mercedesie, Verstappen w Red Bullu oraz Hamilton w Ferrari. Pierwsze cztery pola zajmują więc przedstawiciele czterech różnych ekip.

Antonelli ma dodatkową motywację. Włoch prowadzi w klasyfikacji mistrzostw świata i przez większość weekendu wyglądał jak główny kandydat do pole position. Przegrał je o 0,011 sekundy, ale do wyścigu ruszy bezpośrednio obok Norrisa.

Norris z kolei otrzymał najlepszą możliwą szansę na kontrolowanie tempa od pierwszego okrążenia. Sam przestrzega jednak przed uznawaniem sobotniego wyniku za wykonanie najtrudniejszej części pracy. Madring jest wymagający, degradacja opon może odegrać dużą rolę, a strategie na zupełnie nowym obiekcie pozostają w dużej mierze niewiadomą.

Pierwszy w historii wyścig Formuły 1 na Madringu rozpocznie się w niedzielę o 15:00 czasu polskiego.

Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2026
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel