GP Miami 2026 transmisja — Eleven Sports, godziny, Biliński

Pięć tygodni bez Formuły 1. Tyle zajęła przerwa po odwołaniu rund w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej — najdłuższa ciągła pauza w kalendarzu F1 od 1999 roku. Kiedy 1 maja bolidy zjadą na tor na GP Miami 2026, FIA będzie miała nowe przepisy zarządzania energią gotowe do testów w bojowych warunkach, a rywale przyjadą z pakietami poprawek celującymi w jeden punkt: zatrzymać Kimiego Antonellego, który wygrał dwa ostatnie wyścigi i jest najmłodszym liderem klasyfikacji w historii Formuły 1. Na tym samym asfalcie, jeszcze zanim uroczyście ruszą bolidy F1, startuje Roman Biliński — 21-letni Polak w Formule 2, który robi historię pod biało-czerwoną flagą.
Kiedy GP Miami 2026 — pełny harmonogram sesji w czasie polskim
Miami to drugi sprint weekend sezonu 2026 — po Chinach, przed Zandvoortem. Format oznacza brak drugiego treningu: w piątek jest FP1 i kwalifikacje sprintowe, w sobotę sprint i kwalifikacje do wyścigu, a w niedzielę wyścig główny. Wyścig na 57 okrążeniach startuje o 22:00 czasu polskiego — przy dobrym tempie podium będzie wiadome przed północą. Sprint w sobotę to wyjątkowo przyjazna godzina: 18:00, czyli idealne preludium do wieczornych kwalifikacji.
| Sesja | Dzień | Godzina (czas PL / CET) |
|---|---|---|
| Trening 1 — FP1 (90 min) | piątek, 1 maja | 18:00 – 19:30 |
| Kwalifikacje sprintowe (SQ) | piątek, 1 maja | 22:30 – 23:14 |
| Sprint (19 okr., ok. 100 km) | sobota, 2 maja | 18:00 – 19:00 |
| Kwalifikacje do wyścigu (Q1–Q3) | sobota, 2 maja | 22:00 – 23:00 |
| Wyścig główny (57 okr.) | niedziela, 3 maja | 22:00 |
FP1 trwa tym razem 90 minut zamiast standardowych 60. FIA wydłużyła sesję z dwóch powodów naraz: po pierwsze, pięciotygodniowa przerwa to dużo czasu poza autem dla każdego kierowcy; po drugie, Miami to pierwszy wyścig z nowymi zasadami deploymentu ERS i zmienionymi limitami energii na kwalifikacje. Inżynierowie potrzebują dodatkowych okrążeń żeby zrozumieć, jak bolid reaguje na regulaminowe tweaki zanim zacznie się sprint.
GP Miami 2026 transmisja — Eleven Sports i opcje online
Wyłączne prawa do transmisji Formuły 1 w Polsce w sezonie 2026 ma Eleven Sports. Każda sesja GP Miami 2026 — od FP1 przez kwalifikacje sprintowe po niedzielny wyścig — leci na żywo w Eleven Sports 1 z polskim komentarzem. Wyścig i wybrane kwalifikacje dostępne są też w jakości 4K na Eleven Sports 1 4K. Komentarz przez cały weekend prowadzą Bartosz Budnik i Michał Gąsiorowski.
Opcje dostępu do transmisji online dla fanów którzy planują śledzić Formułę 1 przez streaming:
- Pilot WP z pakietem Eleven Sports — od ok. 15 zł/mies. (nagrania dostępne do 7 dni po emisji, dostęp na smartfony, tablety, telewizory)
- Eleven Sports bezpośrednio — ok. 25 zł/30 dni
- Canal+ Online — wybrane Grand Prix w ramach szerszego pakietu sportowego
- Polsat Box Go — Eleven Sports w pakiecie operatora
- F1 TV Pro / Premium — anglojęzyczny dostęp z kamerami onboard, radiem teamów i live timingiem; ze względu na wyłączność Eleven Sports formalnie niedostępny w Polsce dla nowych subskrybentów
Formuła 2 z Bilińskim jest transmitowana przez Eleven Sports bez dodatkowych opłat, z polskim komentarzem — w tym samym pakiecie co F1. Harmonogram F2 w Miami zaczyna się od piątku, jeszcze zanim FIA zarządzi start F1.
Najdłuższa przerwa od 1999 roku — co zmieniło się w bolidach
Bahrajn i Arabia Saudyjska wypadły z kalendarza 2026 z powodu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Efekt: pięć tygodni ciszy. Ostatni wyścig odbył się 29 marca w Japonii i przez miesiąc nie padł ani jeden strzał startowy. Dla Antonellego, Russella i spółki to był dodatkowy miesiąc pracy nad bolidem, ale też miesiąc bez wyścigowego rytmu. Kto lepiej to wykorzystał — zyska przewagę od pierwszego zakrętu FP1. Kto nie — odczuje to w kwalifikacjach sprintowych.
FIA równocześnie przepisała część regulaminu. Nowe zasady deploymentu ERS, zmienione limity energii i poprawione procedury startowe mają sprawić, że nowe bolidy będą bardziej widowiskowe podczas walki o pozycję. Każdy z 11 zespołów przyjechał na Florydę z własnym zestawem aktualizacji. Red Bull, Williams, McLaren — wszystkie drużyny zgłosiły co najmniej jedną poważną zmianę w podłodze lub skrzydle. Właśnie dlatego Miami jest startem nowego minirozdziału, nie kolejną rundą starego.
Kimi Antonelli i Mercedes — faworyt z targetem na plecach
Kimi Antonelli ma 19 lat, dwa zwycięstwa w trzech wyścigach i historyczny rekord: najmłodszy lider klasyfikacji F1 w historii motorsportu. Mercedes jako konstruktor prowadzi w stawce o 45 punktów przed Ferrari. Gdyby sezon skończył się dziś, srebrzysty garnitur pasowałby idealnie — problem w tym, że przed nim jeszcze 20 rund, sprint w Miami i rywale z nowymi pakietami.
George Russell jedzie do Miami z 63 punktami — dziewięć za Antonellim, ale z formą rosnącą z rundy na rundę. W Japonii był szybki przez całe treningi i kwalifikacje; dopiero safety car na finałowych okrążeniach odebrał mu szansę na zwycięstwo. Przed polskim kibicem klasyczny dylemat tego weekendu: kibicować Antonellemu czy Russellowi — i w którymś momencie sezonu ta decyzja stanie się naprawdę trudna.
Kibice którzy przez pięć tygodni czekali właśnie na taki moment mogą teraz wskoczyć w nastrój weekendu w czapkach lub koszulkach Mercedesa — bo jeśli Antonelli znowu wyjedzie na podium, przez następny tydzień i tak wszyscy będą zazdrosni.
Norris, Piastri, Leclerc, Hamilton — kto przerwie dominację Mercedesa?
Charles Leclerc jedzie do Miami z 49 punktami i podium z Japonii. Ferrari walczyło z Mercedesem przez całą ostatnią rundę i gdyby nie interwencja safety caru na korzyść Antonellego, historia mogłaby być inna. Lewis Hamilton w czerwonym kombinezonie to nadal największa zagadka stawki — jego tempo w samych wyścigach rośnie od rundy do rundy, ale na kwalifikacjach Leclerc wciąż go wyprzedza. Miami to tor który lubi niespodzianki i zmianę strategii pit stopów; akurat tu Ferrari potrafi zaatakować tam, gdzie Mercedes się tego najmniej spodziewa.
McLaren jest w zupełnie innej sytuacji. Norris i Piastri mieli najtrudniejszy start spośród faworytemów — problemy z ERS dawały nieprzewidywalne zachowanie auta w pierwszych rundach. Jednak Oscar Piastri zakończył Japonię na podium w swoim pierwszym wyścigu sezonu, a McLaren przyjechał na Florydę z pakietem który ma te problemy naprawić. Jeśli aktualizacje zadziałają, Norris w kwalifikacjach może być groźny dla Mercedesów. Max Verstappen jest dziewiąty w klasyfikacji — Red Bull cierpi ze zmianami przepisów najbardziej w całej stawce, ale sprint to krótki wyścig, a Holender nie raz udowodnił że potrafi wycisnąć wynik tam, gdzie bolid nie sprzyja.
Fani papai czekali na ten moment od miesięcy. Jeśli Miami będzie weekendem odrodzenia pomarańczowej ekipy, kibice Norrisa i Piastriego mają teraz konkretny powód żeby założyć pomarańczową czapkę przed startem sprintu w sobotę.
Roman Biliński — Polak debiutuje na Florydzie
Miami to drugi weekend sezonu Formuły 2 dla Romana Bilińskiego. 21-latek z DAMS Lucas Oil jest pierwszym Polakiem w historii serii GP2/F2 — istniejącej od 2005 roku — który startuje pod biało-czerwoną flagą. Jego partnerem w zespole jest Dino Beganovic: Szwed który F2 jeździ od ponad roku i zna DAMS jak własną kieszeń. Dla Bilińskiego to przewaga, z której warto korzystać — zespół jest stabilny, a inżynierowie mają doświadczenie z każdym torem na kalendarzu.
W Formule 3 sezon 2025 Biliński zakończył z wygraną na Monzie i podium w Melbourne — wyniki które otworzyły mu drzwi do historycznej drużyny. W Miami po raz pierwszy jedzie w F2 na kontynencie amerykańskim: nowe środowisko, Florida w maju, tor pod Hard Rock Stadium gdzie atmosfera jest inna niż na europejskich oesach. Sam bolid też jest inny niż to, co znał: pit stopy w wyścigach głównych, karbonowe hamulce wymagające innej techniki wejścia w zakręt i kilka mieszanek opon do wyboru — rzeczy których zarządzanie w F3 bywało jego piętą achillesową.
Transmisja F2 w Eleven Sports jest w pakiecie z F1 — zero dopłat, polski komentarz od piątku. Biliński jedzie zazwyczaj zanim FIA oficjalnie otworzy sesje F1. To dobry pretekst żeby uruchomić stream wcześniej i nie wyłączać go przez cały weekend.
Cztery tygodnie temu sezon F1 wyglądał jak monodrama Mercedesem grana. Teraz wróciły nowe przepisy, wróciły aktualizacje wszystkich rywali i wrócił sprint — format który lubi wywracać klasyfikacje do góry nogami. Kto po trzech wyścigach śmiał się z McLarena, ten może się zdziwić już w sobotę o 18:00. To będzie weekend który pokaże czy Antonelli to prawdziwy fenomen sezonu, czy beneficjent pustego kalendarza z Bliskiego Wschodu.
