Kalendarz F1 2027 - 24 wyścigi i 10 sprintów, wraca Portugalia

Formuła 1 opublikowała kalendarz na sezon 2027: 24 wyścigi w 22 krajach, start 14 marca w Bahrajnie i finał 12 grudnia w Abu Zabi. Jedna z największych zmian dotyczy sprintów, których liczba wzrośnie z sześciu do dziesięciu. W tym formacie po raz pierwszy zobaczymy między innymi Monako, a do kalendarza wracają Portugalia i Turcja.
Kalendarz F1 2027 – 24 wyścigi i najważniejsze zmiany
Sezon 2027 otworzy Grand Prix Bahrajnu 14 marca, rozpoczynające podwójną rundę z Arabią Saudyjską. Bahrajn wraca na dobrze znane miejsce na początku sezonu, natomiast Grand Prix Australii w Melbourne będzie trzecią rundą mistrzostw. Następnie stawka pojedzie do Japonii i Chin, a na przełomie kwietnia i maja Formuła 1 przeniesie się do Miami.
Grand Prix Kanady odbędzie się 23 maja. Dzięki temu terminowi wyścig w Montrealu nie będzie kolidował z Indianapolis 500, zaplanowanym tydzień później. Miami i Montreal dzielą trzy tygodnie.
Europejska część sezonu rozpocznie się w Monako, a następnie Formuła 1 wróci do Portugalii. W kalendarzu 2027 zabraknie natomiast Zandvoort oraz rundy na torze Barcelona-Catalunya. Druga hiszpańska runda na nowym torze Madring pozostaje w harmonogramie.
Końcówkę sezonu stworzą wyścigi w Las Vegas, Katarze i Abu Zabi. Dwie ostatnie rundy będą weekendami sprintowymi, dzięki czemu walka o mistrzostwo może pozostać otwarta na większą liczbę punktów niż w klasycznym finale sezonu.
Sprinty w F1 2027 – z sześciu do dziesięciu
W sezonie 2027 odbędzie się rekordowych dziesięć weekendów sprintowych. Po raz pierwszy sprint pojawi się w Bahrajnie, Australii, Japonii, Monako i Abu Zabi. Format wróci również do Kanady, Wielkiej Brytanii, Włoch, Brazylii i Kataru.
Formuła 1 uzasadnia rozszerzenie programu dużym zainteresowaniem kibiców i rosnącą oglądalnością. Według danych przedstawionych przez serię od wprowadzenia sprintów w 2021 roku łączna oglądalność weekendów sprintowych jest o 12 procent wyższa niż podczas tradycyjnych weekendów. F1 podaje również, że kwalifikacje do sprintu mogą cieszyć się nawet trzykrotnie większym zainteresowaniem niż sesje treningowe.
Według badań cytowanych przez Formułę 1 aż 82 procent kibiców obecnych na weekendach sprintowych uważa, że format zwiększa wartość biletu, a 75 procent fanów F1 ocenia, że sprinty zwiększają atrakcyjność całego kalendarza.
Dlaczego sprint w Monako budzi pytania?
Największe zainteresowanie wzbudza włączenie do programu sprintowego Grand Prix Monako. Na ciasnym ulicznym torze wyprzedzanie od lat jest wyjątkowo trudne, dlatego główną atrakcją weekendu często pozostają kwalifikacje.
W 2027 roku kibice dostaną w Monako aż dwie sesje kwalifikacyjne: kwalifikacje do sprintu oraz osobne kwalifikacje do niedzielnego Grand Prix. Nie jest to dodatkowy specjalny format przygotowany wyłącznie dla Monako, lecz konsekwencja standardowych zasad weekendu sprintowego.
Zmiana oznacza jednocześnie ograniczenie treningów do jednej sesji przed rozpoczęciem rywalizacji o pozycje startowe. Na torze otoczonym barierami może to dodatkowo zwiększyć ryzyko błędów i postawić zespoły przed trudniejszym zadaniem związanym z ustawieniem samochodów.
Grand Prix Monako zaplanowano na 6 czerwca. Będzie to pierwsza europejska runda sezonu 2027.
Powrót Portugalii i Turcji
Portugalia wraca do kalendarza po raz pierwszy od 2021 roku. Wyścig na Autódromo Internacional do Algarve w Portimao odbędzie się 20 czerwca. Formuła 1 podpisała z portugalskim promotorem dwuletnią umowę.
Grand Prix Wielkiej Brytanii odbędzie się 4 lipca na Silverstone. Następnie stawka pojedzie do Austrii, Belgii i na Węgry. Wyścig na Hungaroringu 1 sierpnia będzie ostatnią rundą przed przerwą letnią.
Po wakacyjnej przerwie sezon wróci 5 września na Monzy, a tydzień później rozegrane zostanie Grand Prix Hiszpanii na Madringu.
Do kalendarza wraca również Turcja. Grand Prix na Istanbul Park odbędzie się 3 października i będzie środkową częścią wymagającego triple-headera obejmującego także Baku i Singapur. Turcja podpisała pięcioletnią umowę obejmującą sezony 2027–2031, choć wpis toru do kalendarza pozostaje formalnie uzależniony od homologacji FIA.
Kolejny triple-header czeka zespoły w obu Amerykach: Austin, Meksyk i São Paulo. Grand Prix Las Vegas odbędzie się 20 listopada jako samodzielna runda pomiędzy amerykańską serią wyścigów a finałowym duetem Katar–Abu Zabi.
Co ze schyłkiem sezonu 2026?
Osobnym tematem pozostaje końcówka obecnego sezonu 2026. Grand Prix Kataru i Abu Zabi nadal znajdują się w oficjalnym kalendarzu Formuły 1, ale sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie pozostaje monitorowana. Ostateczna decyzja dotycząca obu rund może zostać przesunięta nawet na październik.
Jeżeli rozegranie wyścigów w Katarze i Abu Zabi okaże się niemożliwe, Formuła 1 zapowiadała wcześniej, że sezon zakończy się w Europie. Według informacji Reutersa i włoskich mediów najbardziej prawdopodobnym wariantem awaryjnym jest Imola, gdzie trwają przygotowania umożliwiające rozegranie finału sezonu 6 grudnia. Nie jest to jednak decyzja oficjalna – na obecnym etapie Katar i Abu Zabi pozostają w kalendarzu.
Niepewność dotyczy także Formuły 2, ale należy rozdzielić ją od decyzji o rozszerzeniu weekendu w Baku. FIA Formula 2 potwierdziła dodatkową sesję kwalifikacyjną i drugi wyścig główny w Azerbejdżanie. Oficjalnie organizatorzy tłumaczą tę zmianę tym, że F2 będzie jedyną serią towarzyszącą Formule 1 w Baku, a harmonogram pozwala na rozegranie dodatkowych sesji. Nie wskazano jej jako zabezpieczenia na wypadek odwołania rund w Katarze lub Abu Zabi.
Głosy z F1 i FIA
Stefano Domenicali podkreślił, że kalendarz 2027 łączy najbardziej charakterystyczne tory i wielkie światowe miasta. Szef Formuły 1 zwrócił uwagę przede wszystkim na powrót Portugalii i Turcji oraz rozszerzenie programu sprintów do dziesięciu weekendów.
„Cieszymy się z powrotu Portugalii i Turcji do mistrzostw oraz rozszerzenia programu sprintów do dziesięciu rund. Dzięki temu kibice otrzymają jeszcze więcej intensywnej rywalizacji, emocji i walki koło w koło, które czynią nasz sport wyjątkowym” – powiedział Domenicali.
Prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem zwrócił z kolei uwagę na globalny charakter mistrzostw. „Kalendarz mistrzostw świata FIA Formuły 1 na 2027 rok jest mocnym odzwierciedleniem globalnego zasięgu i dalszego rozwoju naszego sportu. Dwadzieścia cztery Grand Prix na pięciu kontynentach, powrót Portugalii i Turcji oraz rozszerzony program sprintów łączą tradycję, innowację i zaangażowanie kibiców przy zachowaniu najwyższych standardów sportowych” – powiedział.
Najczęstsze pytania o kalendarz F1 2027
Ile wyścigów liczy kalendarz F1 2027?
Kalendarz F1 2027 obejmuje 24 Grand Prix w 22 krajach na pięciu kontynentach. Sezon rozpocznie się 14 marca w Bahrajnie, a zakończy 12 grudnia w Abu Zabi.
Ile będzie sprintów w F1 w 2027 roku?
W sezonie 2027 zaplanowano 10 weekendów sprintowych, wobec sześciu w sezonie 2026. Sprinty odbędą się w Bahrajnie, Australii, Japonii, Kanadzie, Monako, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Brazylii, Katarze i Abu Zabi.
Które kraje wracają do kalendarza F1 w 2027 roku?
Do kalendarza wraca Portugalia, po raz pierwszy od 2021 roku, z wyścigiem w Portimao 20 czerwca. Powraca również Turcja, której Grand Prix na Istanbul Park zaplanowano na 3 października. Wpis tureckiego toru pozostaje uzależniony od homologacji FIA.
Kiedy odbędzie się Grand Prix Monako w 2027 roku?
Grand Prix Monako zaplanowano na 6 czerwca 2027 roku. Po raz pierwszy będzie to weekend sprintowy, co oznacza jedną sesję treningową, kwalifikacje do sprintu, sprint oraz osobne kwalifikacje do niedzielnego Grand Prix.
