Darmowa dostawa od 50,00 zł

Sześć lat po zwycięstwie w Monzie Gasly zdobywa tu pierwsze pole position

2026-09-05
Sześć lat po zwycięstwie w Monzie Gasly zdobywa tu pierwsze pole position

Monza lubi dramatyczne kwalifikacje. Ta jednak przeszła samą siebie - Pierre Gasly w ostatnim okrążeniu Q3 wyrwał pole position George'owi Russellowi, a różnica czasu dzieląca obu kierowców wyniosła dokładnie 0,060 sekundy. Pierwsze pole position w karierze Francuza, na torze, który już raz zmienił jego życie.

Gasly zdobywa pierwsze pole position w karierze - 0,060 sekundy różnicy

Russell szedł na sobotnie kwalifikacje jako wyraźny faworyt. W Q3 to Brytyjczyk dyktował tempo i przez większość sesji siedział pewnie na szczycie tabeli. Alpine i Gasly miały inne plany. Francuz zaatakował w ostatnim możliwym momencie i posłał okrążenie wystarczające do wyrwania numeru jeden. Sześć setnych sekundy zdecydowało o tym, kto stanie na czele stawki.

Dla Gasly'ego to historyczny moment. W całej karierze, prowadzonej przez Red Bulla, AlphaTauri i teraz Alpine, nigdy wcześniej nie startował z pierwszego miejsca na siatce. Sobota na Monzie to data, którą Francuz zapamięta na długo.

Monza i Gasly - to miejsce ma swój własny mit

Sześć lat temu, w 2020 roku, Pierre Gasly wygrał na tym samym torze wyścig, który do dziś uchodzi za jedną z największych niespodzianek dekady. Świętował wtedy na pustym podium - pandemiczne trybuny, cisza zamiast ryku kibiców, maska zamiast szampana. Wynik był jednak prawdziwy i zapisał się w historii Formuły 1.

Teraz Monza wyglądała zupełnie inaczej. Pełne trybuny, włoskie flagi i Gasly wjeżdżający do parc fermé pod słupek oznaczony jedynką. Alpine nie należy do zespołów, po których w Monzie spodziewa się pole position, więc reakcja trybun była tym głośniejsza.

Russell traci piąte pole position sezonu

Brytyjczyk miał w tym sezonie cztery pole positions i liczył na piąte. Mercedes wyglądał solidnie przez całe kwalifikacje, a Russell jechał technicznie bardzo czysto. Gasly był jednak szybszy tam, gdzie to najbardziej bolało - na ostatnim okrążeniu, kiedy stawka jest najwyższa.

Dla Russella to strata, która boli nie tylko prestiżowo. Startowanie z pierwszej pozycji na Monzie - prostoliniowym torze, gdzie wyprzedzanie jest realne, ale pozycja na starcie wciąż mocno determinuje wynik - to konkretna przewaga w niedzielnym wyścigu. Teraz Mercedes musi szukać swojej szansy z drugiego miejsca na siatce.

Piastri cofnięty o trzy pola za blokowanie Lawsona

Oscar Piastri z McLarena zakwalifikował się na trzecim miejscu, ale do wyścigu nie ruszy z tej pozycji. Stewardzi uznali, że Australijczyk zablokował Liama Lawsona podczas Q2, i wymierzyli mu karę cofnięcia o trzy pola startowe. Zamiast z trzeciego, Piastri rusza z szóstego miejsca.

Dla McLarena to wyraźne utrudnienie. Monza wybacza mniej niż inne tory, a odrabianie trzech pozycji kosztuje czas i opony w wyścigu, w którym zespół liczył na walkę o czołowe lokaty.

Co to znaczy dla niedzielnego wyścigu i klasyfikacji

Gasly na pole position to ogromna szansa dla Alpine, ale też spore wyzwanie. Utrzymanie prowadzenia na starcie, zarządzanie oponami i odparcie ataków Russella przez ponad 50 okrążeń wymagają perfekcji operacyjnej od całego zespołu. Alpine rzadko bywa w roli aktywnego lidera wyścigu w Formule 1 tej dekady - to inny rodzaj presji niż ściganie się w środku stawki.

Russell z drugiego miejsca ma krótką drogę do prowadzenia, jeśli tylko lepiej trafi w okno pierwszego zakrętu. Mercedes na Monzie tradycyjnie radzi sobie z prostoliniową prędkością, więc scenariuszy jest kilka i żaden nie jest z góry przesądzony.

Dla kibiców to jeden z tych weekendów, które trzymają przy telewizorze do ostatniego okrążenia - niezależnie od tego, jak potoczy się rywalizacja na starcie.

Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2026
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel