Darmowa dostawa od 50,00 zł

Toyota GR Yaris z dwulitrowym silnikiem o mocy 600 koni?

2026-06-09
Toyota GR Yaris z dwulitrowym silnikiem o mocy 600 koni?

Tegoroczna zapowiedź Toyoty na Tokyo Auto Salon okazała się żartem - zamiast prawdziwego mid-engine fani dostali podrasowaną mikrociężarówkę Daihatsu Hijet. Tym razem to jednak nie ściema. Gazoo Racing oficjalnie potwierdziło, że samochód z silnikiem za plecami kierowcy naprawdę powstaje. Po latach plotek i spekulacji wreszcie wiemy, że coś w stylu MR2 jest w drodze - tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Co dokładnie potwierdziła Toyota - silnik środkowy wraca

Tomoya Takahashi, prezes wydzielonej niedawno marki Gazoo Racing, w wywiadzie dla Automotive News przyznał wprost: nowy model ze środkowo umieszczonym silnikiem jest w planach. Prototypy już jeżdżą, ale do salonów droga daleka. Projekt znajduje się w pierwszym z czterech etapów rozwoju, zanim auto trafi na linię montażową.

Takahashi nie owijał w bawełnę co do terminu. Według niego cała operacja zajmie cztery, a może i pięć lat. W praktyce oznacza to, że w najlepszym wypadku samochód zadebiutuje około 2030 roku. To kawał czasu, ale dla układu, który Toyota porzuciła prawie dwie dekady temu, sam fakt powrotu jest sporym wydarzeniem.

Silnik G20E - nowa turbodoładowana dwulitrówka

Najciekawsza część zapowiedzi dotyczy serca nowego auta. To jednostka oznaczona G20E - zupełnie nowy, turbodoładowany benzynowy silnik o pojemności 2.0 litra, testowany po raz pierwszy w koncepcie GR Yaris M. Inżynierowie celują w ponad 400 KM. W wersji wyścigowej, bez fabrycznych ograniczeń, czterocylindrowiec mógłby przekroczyć 600 KM.

Takahashi tłumaczy, dlaczego dotychczasowa konstrukcja nie wystarczy. Trzycylindrowa jednostka 1.6 litra z GR Yarisa, GR Corolli i Lexusa LBX Morizo RR oddaje około 300 KM, co jego zdaniem jest zbyt mało dla auta z silnikiem za fotelem. Nowa dwulitrówka ma być od niej wyraźnie mocniejsza, a przy tym o około 10 procent mniejsza i niższa od obecnego turbodoładowanego silnika 2.4 litra.

Toyota zapowiada również, że G20E będzie nawet do 30 procent bardziej oszczędny, choć ta wartość może dotyczyć wyłącznie wersji hybrydowej. Prezes potwierdził, że nowa jednostka zostanie zelektryfikowana i nadaje się także do aut z silnikiem z przodu. To otwiera drogę do wykorzystania jej w wielu modelach, nie tylko w jednym sportowym samochodzie.

Czy to powrót MR2? Najbardziej prawdopodobny scenariusz

Takahashi nie zdradził, który model dostanie nowy silnik. Logika podpowiada jednak, że to właśnie odrodzony MR2 jest głównym kandydatem na G20E. Toyota przestała produkować auta ze środkowym silnikiem w 2007 roku, gdy z taśm zjechała ostatnia, trzecia generacja tego roadstera.

Wciśnięcie układu midship w gorącego hatchbacka pokroju GR Yarisa miałoby mało sensu. To właśnie ten model służy obecnie do testów napędu, ale wersja produkcyjna z silnikiem za fotelami wydaje się mało realna. Następca uwielbianego MR2 to znacznie bardziej naturalny kierunek dla takiej konstrukcji.

Pasja do toru i ostrego prowadzenia zaczyna się od dobrego wyposażenia kierowcy - tu liczą się te same nazwiska, co w fabrycznych zespołach Toyoty.

Nie tylko MR2 - na horyzoncie nowa Celica

Zanim pojawi się model ze środkowym silnikiem, Toyota może wypuścić inny sportowy samochód. Cooper Ericksen, wiceprezes ds. planowania produktu na Amerykę Północną, przyznał, że prototypy nowej Celiki już jeżdżą po drogach. Model z silnikiem z przodu jest w dość zaawansowanej fazie rozwoju, a dealerzy widzieli już prototypy i szkice projektowe.

Publiczność nie zobaczyła jeszcze nic konkretnego, więc debiut produkcyjny przed 2028 rokiem wydaje się mało prawdopodobny. Mimo to sam fakt, że Celica wróciła do planów, pokazuje, jak szeroko Toyota zakreśliła ambicje swojej sportowej marki.

Co to oznacza dla gamy Gazoo Racing

Jeśli Toyota dotrzyma obietnic, oferta Gazoo Racing za kilka lat może wyglądać imponująco. Obok obecnych GR Yaris, GR Corolla, GR86 i GR GT fani mogliby zobaczyć GR Celicę oraz GR MR2. Do tego dochodzi obietnica powrotu GR Supry, którą marka rzuciła już wcześniej.

Otwarte pozostaje pytanie, czy da się sprzedawać tyle niskonakładowych aut sportowych naraz. Każdy taki model to wąska nisza, a koszty rozwoju są wysokie. Toyota wygląda jednak na zdeterminowaną, by utrzymać przy życiu przystępną cenowo sportową motoryzację, a nowy silnik G20E ma być filarem tej strategii.

G20E nie ograniczy się zresztą do jednego nadwozia. Takahashi zaznaczył, że jednostka powstaje także z myślą o większych pojazdach i napędzie na cztery koła, co czyni ją uniwersalnym fundamentem dla wielu przyszłych GR.

Najczęstsze pytania o nowy mid-engine Toyoty

Kiedy Toyota wprowadzi nowy samochód ze środkowym silnikiem? Projekt jest w pierwszym z czterech etapów rozwoju. Droga do produkcji zajmie cztery, a może pięć lat, więc w najlepszym scenariuszu auto pojawi się około 2030 roku.

Jaki silnik dostanie nowy model? Nową, turbodoładowaną benzynową jednostkę G20E o pojemności 2.0 litra. Inżynierowie celują w ponad 400 KM, a w wersji wyścigowej moc mogłaby przekroczyć 600 KM.

Czy to na pewno powrót MR2? Toyota nie podała nazwy modelu, ale układ ze środkowym silnikiem najlepiej pasuje do następcy MR2, którego produkcję zakończono w 2007 roku.

Czy będzie nowa Celica? Prototypy Celiki już jeżdżą, a model z silnikiem z przodu jest w zaawansowanej fazie rozwoju. Debiut przed 2028 rokiem wydaje się jednak mało realny.

Czy nowy silnik trafi też do innych aut? Tak. G20E ma być zelektryfikowany, zgodny z układem silnik z przodu oraz napędem na cztery koła, więc może napędzić wiele modeli Gazoo Racing.

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2026
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel